Męskie sprawy: energia z puszki

4 Komentarze
20 Zdjęć
Piątek, 27-01-2012

Panowie znacznie chętniej niż panie sięgają po napoje energetyzujące. To mężczyźni upodobali sobie niewielkie puszki i to właśnie do nich kierowana jest większość kampanii promujących energy drinki. Gdzie szukać przyczyny?
Zadaniem tego typu napojów jest zwiększenie szybkości reakcji organizmu, poprawa koncentracji, wydajności i kondycji organizmu – niestety na krótko. Zatem najprostsze, nieco stereotypowe skojarzenie to pole walki lub współzawodnictwa, któremu panowie oddają się niezwykle chętnie. Stąd napoje energetyczne to stali bywalcy imprez, pokazów i zawodów, szczególnie w dziedzinie sportów ekstremalnych. I w tym rzecz – nie stworzono ich z myślą o walorach smakowych, chłodzeniu, czy gaszeniu pragnienia – są to napoje do zadań specjalnych
Choć marek, producentów i pomysłów na napoje energetyzujące nie brakuje, to większość z nich ma bardzo podobny skład (i smak). Oprócz podstawowych składników takich jak woda, cukier, regulatory kwasowości i dwutlenek węgla, kluczowe składniki to tauryna (ok. 400 mg/ 100 ml), kofeina (ok. 30 mg/ 100 ml), uderzeniowa, czyli zbyt duża dla zdrowego człowieka dawka witaminy B12, czasem guarana lub L-karnityna, wiele z nich zawiera także witaminy. W niektórych pojawia się glucuronolactone – substancja stworzona w latach 60-tych na użytek żołnierzy walczących w Wietnamie – antystresowa, działająca jak halucynogenny narkotyk, a jak się później okazało, również chorobotwórcza. Zwykle nie zawierają białka i tłuszczu, są przy tym niskokaloryczne (10 – 60 kcal na 100 ml). Jednak nie dajcie się zwieść, bo spożywane w nadmiarze mogą powodować skutki zupełnie inne niż mogłoby się wydawać – od uszkodzenia układu nerwowego, serca, na zawale i zgonie kończąc. I niestety – tak jak kawa - „energetycznie” uzależniają, bez nich organizm szybciej niż normalnie czuje się wyczerpany.

Napojów energetycznych powinny unikać przede wszystkim osoby uczulone na ich poszczególne składniki, chore na fenylokeonurię i diabetycy. Nie są polecane kobietom w ciąży i osobom poniżej 16 roku życia, osobom z wrzodami, nadciśnieniem i chorobami układu krążenia. Dla wszystkich pozostałych, niebezpieczne może być mieszanie energy drinków z alkoholem – powoduje to złudne uczucie trzeźwości, ale przyspiesza również odwodnienie, obciąża układ krążenia i poważniej niż sam alkohol uszkadza wątrobę.

W takim razie, co zamiast napojów energetycznych? Energii na dużo dłużej doda magnez w każdej postaci, na senność pomoże filiżanka nieśmiertelnej „małej czarnej” lub sposób znany i umiłowany od wieków przez kobiety – kawałek czekolady!

Oto kilka ciekawszych napojów typy energy drink:
1. Dominator Strong (Cena: 3,85 zł, 250 ml)
2. Red Bull (Cena: 6,50 zł, 250 ml)
3. Tiger (Cena: 3,80 zł, 250 ml)
4. Hyper Energy Organic (Cena: 5 zł, 250 ml)
5. Bullit (Cena: 5,50 zł, 250 ml)
6. Green Up (Cena: 3,40 zł, 250 ml)
7. Rapid  (Cena: 2 zł, 250 ml)
8. Oshee Vitamin Shot Magnez + Vitamina B6 3 (Cena: 3,40 zł, 150 ml)
9. Riders (Cena: 3,60 zł, 250ml)
10. Burn (Cena: 3 zł, 250 ml)
11. N-Gine (Cena: 2,80 zł, 250 ml)
12. Scrub Jump (Cena: 4 zł, 250 ml)
13. R20 (Cena: 4 zł, 1 l)
14. Monster (Cena: 10 zł, 500 ml)
15. Blow (Cena: 3,89 zł, 250 ml)
16. Black Cuba Libre (Cena: 2,50 zł, 250 ml)
17. NRG Power (Cena: 2,60 zł, 250 ml)
18. Tajemnice Mistrzów Sportu by OSHEE ( Cena: 2,99 zł, 750 ml)

AG

  • Pt., 27-01-2012 Gość
    I co w tym luksusowego?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 27-01-2012 Gość
    Gość (Pt., 27-01-2012) napisał:

    I co w tym luksusowego?


    Przelicz sobie ile kosztuje 1 litr.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 27-01-2012 Gość
    A już myślałem, że będzie o piwie :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 28-01-2012 Gożciówka
    Pijcie z aluminium i z plastiku, będzie power na raka na maksa
    Odpowiedz Zgłoś