MBA z mody

1 Komentarz
4 Zdjęcia
Czwartek, 28-02-2013

Zachód potwierdza, że modę traktuje bardzo poważnie i po raz kolejny uświadamia nam dotkliwie, jak daleko jesteśmy od jej stolic. Londyński University of Arts rusza z pierwszym w Wielkiej Brytanii kursem MBA dedykowanym wyłącznie modzie

18-miesięczny program Master of Business Administration to doskonała szkoła dla wszystkich tych, którzy o modzie myślą jako o wielkim biznesie. Wykładać będą prezesi i menedżerowie uznanych firm w branży. Kurs obejmować ma wszelkie aspekty związane z modą: od produkcji, przez promocję i marketing, po sprzedaż i zakupy. 

Mimo że rynek mody jest wielki i przynosi miliony, nadal jest duże zapotrzebowanie na doskonale wyszkoloną kadrę zarządzającą. Do tej pory wystarczać musiały „tradycyjne” kursy MBA. Uznano jednak, że biznes modowy rządzi się na tyle specyficznymi prawami, że warto poświęcić mu zupełnie odrębny program, który dopasowany jest do szybkiego cyklu funkcjonowania tego przemysłu. Londyński uniwersytet przewiduje, że około 90 procent studentów, którzy podejmą naukę w tym kierunku będzie spoza Wielkiej Brytanii. 

Anglia, zwłaszcza Londyn, to modowa potęga, której siła opiera się w dużej mierze na doskonałej i wyspecjalizowanej edukacji. W ubiegłym roku ruszyła w angielskiej stolicy szkoła wydawnictwa Conde Nast, które do swojego ogromnego portfolio najważniejszych kolorowych magazynów na świecie postanowiło dodać również edukację. Conde Nast College of Fashion & Design dołączył tym samym do istniejących od dawna prestiżowych placówek kształcących w temacie szeroko pojmowanej mody. Imponującym gronem absolwentów, którzy od lat budują największe kariery w świecie mogą się pochwalić słynne szkoły Central Saint Martins i London College of Fashion.

W Polsce o takim poziomie edukacji można jedynie pomarzyć. Projektowania mody uczą u nas łódzka w warszawska ASP oraz Międzynarodowa Szkoła Kostiumografii i Projektowania Ubioru i krakowska Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru. Uczelnie te co roku wypuszczają na rynek setki absolwentów, którzy zwykle przegrywają z bezwzględnymi regułami rynku. 

Władze londyńskich uczelni zgodnie podkreślają, że artystyczne wykształcenie i wizja projektantów to jedna strona tego zawodu, ale to biznes i pieniądz sprawiają, że moda jest tak istotną gałęzią światowego przemysłu. W Polsce od lat skupiamy się wyłącznie na kreacyjnym aspekcie mody, co w efekcie prowadzi do nikąd. Za kształcenie kadry menedżerskiej w branży zabrała się niedawno Via Moda, która oferuje studia podyplomowe z zarządzania w sektorach mody, zarządzania marką luksusową i prognozowania trendów w obszarach mody i designu. To aktualnie chyba najlepsza, bo właściwie jedyna propozycja studiów wyższych poświęconych wyłącznie modzie od strony biznesowej. Nie brakuje jednak głosów, które są zdania, że płacenie prawie 8 tysięcy za zarządzenie i prognozowanie trendów i 12 tysięcy złotych za zarządzanie marką luksusową nie bardzo ma sens, biorąc pod uwagę kadrę szkoły, wśród której dosłownie kilka osób ma solidne praktyczne, a nie tylko teoretyczne doświadczenie zawodowe w branży mody. 

W Polsce o modzie nie myśli się w kategoriach poważnego biznesu. To ciągle bardziej hobby niż zawód, który wymagać może Magisterskich Studiów Menedżerskich. Prezesom dużych, polskich firm odzieżowych do głowy nie przyjdzie zatrudnić wykształconych fachowców, którzy mogliby o biznesie wiedzieć więcej od nich, jednoosobowych i wszechwiedzących szefów firm o skostniałych strukturach lub wręcz jakichkolwiek struktur pozbawionych. Natomiast młodsze pokolenie entuzjastów mody nastawione jest na szybką i spektakularną karierę, za którą stoi sława i kojarzony z modą blichtr. Stąd wysyp autorskich marek bardzo młodych ludzi bez jakiegokolwiek doświadczenia, którzy z dumą opowiadają jak to od dziecka chcieli projektować modę i przebierali się kilka razy dziennie, przeglądając z wypiekami na twarzy kolorowe magazyny mamy.

AW

MBA z mody

Wielka Brytania rusza z kursem MBA dedykowanym wyłączenie modzie

  • MBA z mody
  • MBA z mody
  • MBA z mody
  • MBA z mody
  • Czw., 28-02-2013 Gość
    To nie nowość. Taki kierunek od kilku lat istnieje np. we Florencji
    Odpowiedz Zgłoś