Marc Jacobs i internetowy porno biznes

8 Komentarzy
8 Zdjęć
Piątek, 08-03-2013

Główny projektant domu mody Louis Vuitton zagrał w filmie. Nie żadnym modowym, reklamowym czy autopromocyjnym, ale w poważnym, pełnometrażowym thrillerze. Film nosi tytuł „Disconnect” i jest dziełem Henry’ego Alexa Rubin, reżysera, który kilka lat temu nominowany był do Oscara za dokument „Murderball – gra o życie”. 

Film opowiada historię grupy ludzi, którzy próbują budować wzajemne relacje we współczesnym, zorganizowanym przez światłowody i wirtualną sieć świecie. Reżyser podejmuje próbę zilustrowania konsekwencji życia w przestrzeni wirtualnej, która dla wielu, coraz częściej staje się ważniejszą od świata realnego. 

Temat poważny, istotny i trudny. Marc Jacobs w oficjalnym trailarze pojawia się dosłownie na kilka sekund i zamyka promocyjny spot zdaniem „trust me, no one else” (nie ufaj nikomu poza mną). Jeśli pokusić się o ocenę ważności tej roli na podstawie zapowiedzi, można by porównać ten występ do tych, którymi co jakiś czas chwali się Weronika Rosatii. Nazwisko projektanta zobaczymy w napisach końcowych i Jacobs ma swoje przysłowiowe pięć minut na ekranie, ale Oscara i sławy z tego nie będzie. 

Na co dzień projektant luksusowej mody, w filmie wciela się w rolę Harvey’a, który prowadzi internetowy porno biznes, „opiekuje się” grupą dziewcząt zarabiających na życie przed kamerami internetowymi. 

Przyznajemy, jak na debiut na wielkim ekranie, brzmi intrygująco. Film do amerykańskich kin trafi w kwietniu. Nam na Marca Jacobsa w zupełnie nowej i nietypowej odsłonie przyjdzie poczekać chwilę dłużej.

AW

Marc Jacobs i internetowy porno biznes

Disconnect

  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes
  • Marc Jacobs i internetowy porno biznes