Madonna w obronie Pussy Riot

0 Komentarzy
11 Zdjęć
Środa, 08-08-2012

We Francji obrażała Marine Le Pen. W Rosji sprzeciwia się prokuraturze. Czyli ciąg dalszy trasy koncertowej Madonny.

Królowa muzyki pop wystąpiła wczoraj w Moskwie i wywołała skandal. Zaskoczenia nie było, choć władze liczyły po ciuchu, że może odpuści. W centrum zamieszania jest punkrockowy zespół Pussy Riot, który w lutym, w kolorowych kominiarkach w cerkwi wykonał utwór „Bogurodzico, przegoń Putina”. Dziewczyny zostały wyprowadzone z kościoła przez ochronę i wypuszczone. Niedługo po tym zajściu umieściły nagranie z występu w sieci. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Dla zbuntowanych członkiń Pussy Riot prokurator zażądał trzech lat więzienia. 24-letnia Maria Alochina, 22-letnia Nadieżda Tołokonnikowa i 29-letnia Jekatierina Samucewicz stanęły przed sądem za chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną.

Oskarżone przebywają w areszcie od marca, mimo że dwie z nich mają małe dzieci. W lipcu członkinie zespołu ogłosiły głodówkę, protestując tak przeciwko zbyt małej ilości dni przyznanym im na zapoznanie się z aktami sprawy. W rozpoczętym procesie oskarżone przeprosiły wszystkich, których występ w cerkwi mógł urazić. Zapewniały, że nie było ich celem obrażanie uczuć religijnych, a jedynie protest przeciwko angażowaniu się kościoła w kampanię Putina.

Fani Madonny mieli nadzieję, że na wtorkowym koncercie gwiazda po raz kolejny odniesie się do sprawy. Piosenkarka nie zawiodła. Śpiewając swój hit z 1984 roku „Like a Virgin”, ściągnęła ubranie i pokazała publiczności wypisaną na plecach nazwę zespołu. Wcześniej powiedziała, że modli się o wolność dla dziewczyn: „wiem, że każda historia ma swoje różne strony i nie jest moim zamiarem urazić kościół czy rząd, ale jestem zdania, że Maria, Jekatierina i Nadieżda zrobiły coś odważnego i już zapłaciły za tę odwagę. Zasługują na wolność”. Na znak solidarności z zespołem piosenkarka nałożyła też czarną kominiarkę. Słowa i zachowanie Madonny wywołały lawinę euforii na moskiewskim Stadionie Olimpijskim.

Wszyscy o sprawie mówią, że jest próbą uciszenia opozycji i nie ma nic wspólnego z obrażaniem kościoła. Maż jednej z oskarżonych porównuje wręcz Rosję do Korei Północnej, a o Putinie mówi, że godząc się na wyrok, popełni międzynarodowe polityczne samobójstwo.  

Madonna nie jest jedyną osobą publiczną wypowiadającą się w tej sprawie. W obronie Pussy Riot wystąpili również przedstawiciele rosyjskiej kultury oraz takie gwiazdy jak Sting, Red Hot Chili Peppers, Faith No More czy Franz Ferdinand. Amnesty International uznała członkinie zespołu za więźniów politycznych.

Dzisiaj Pussy Riot będą mogły jeszcze raz wystąpić przed sądem. Wyrok w budzącym w Moskwie ogromne emocje procesie może zapaść jeszcze w tym tygodniu. 

AW