Luksusowe desery: Red Velvet Cake

8 Komentarzy
8 Zdjęć
Poniedziałek, 03-12-2012

To klasyczne północnoamerykańskie ciasto zawdzięcza swą nazwę charakterystycznej, czerwonej barwie. Red Velvet Cake stało się popularne w USA w latach 30. zeszłego wieku dzięki marketingowi firmy Adams Extract, która produkowała cukiernicze aromaty i barwniki - czerwony wypiek idealnie pasował do reklam. Uważa się, że wynaleziono je na Południu Stanów Zjednoczonych – pojawia się ono np. w znanym filmie Stalowe Magnolie, którego akcja dzieje się w południowym stanie Luizjana. Ciasto było też znane w Kanadzie już w latach 40. i 50.zeszłego wieku.

Piecze się je z mąki, masła, maślanki, kakao, cukru oraz startych buraków i przekłada kremem, często śmietankowym. W ostatnich latach Red Velvet Cake stało się znowu modne, także w Polsce – przepis ten ma wiele wariantów i bywa modyfikowany tak, by uzyskać czerwone babeczki i ciastka. Kolorystyka tego ciasta doskonale pasuje do okresu Bożego Narodzenia.

AT

  • Pn., 03-12-2012 van brutus
    extra to wyglada.. naprawde...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 03-12-2012 notka
    przemawia do mnie czule
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 03-12-2012 Mysz
    Są świece yankee candles o zapach Red Velvet Cake, pachną przepysznie...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 03-12-2012 jartooo
    I co w nim takiego że niby luksusowy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 03-12-2012 gość
    właśnie też pomyślałam o Yankee Candle, wcześniej nawet nie wiedzialam ze takie ciasto istnieje :) Jeśli chodzi o same świece to do mnie ich zapach nie trafia... a co do ciasta, to nie wiem czy bym chciała spróbować, wygląda na strasznie chemiczne
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 04-12-2012 Gość
    gość (Pn., 03-12-2012) napisał:

    wygląda na strasznie chemiczne



    wszak mamy do czynienia z USA
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 04-12-2012 Marcin z Wrocławia
    Czy muszę dodać do tego ciasta kakaa !? Jestem na nie uczulony a mam ochotę na ów wypiek
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 04-12-2012 Gość
    tak! tak! szukałam właśnie jakiegoś ciasta z buraków, żeby przemycić je jakoś mojemu mężowi! ale się zdziwi :D
    Odpowiedz Zgłoś