La Mania w Harrodsie

24 Komentarze
13 Zdjęć
Piątek, 03-08-2012

Joanna Przetakiewicz rusza na podbój rynków zagranicznych. Mierzy wysoko i ekspansję zaczyna od brytyjskiej stolicy mody i chyba najsłynniejszego domu towarowego na świecie.

W londyńskim Harrodsie ruszyło stoisko La Mania. Dumna z sukcesu Joanna Przetakiewicz zapowiada, że to dopiero początek. Jeszcze na sierpień zaplanowana jest mediolańska premiera kolekcji. A w przyszłym roku La Mania ma wkroczyć do Rosji, na Ukrainę, do Japonii i Chin. Przetakiewicz pamięta również o swoich polskich klientkach i planuje otwierać kolejne salony w największych centrach handlowych w kraju. Aktualnie kolekcje La Mania można w Polsce kupić w warszawskiej Galerii Mokotów i w Silesia City Center w Katowicach.

Biorąc pod uwagę fakt, że Harrods bardzo uważnie dobiera najemców i rzadko decyduje się na marki, za którymi nie stoi solidna przeszłość i historia, można mówić o dużym sukcesie. Wieść niesie, że Harrods zainteresował się projektami Przetakiewicz w lutym, gdy ta prezentowała kolekcję w londyńskiej Royal Academy od Arts. Wystawa „La Mania Winter Tales” odbywała się w czasie trwania Tygodnia Mody w Londynie. Dyrektor Kreatywna zadbała o efekty i imponującą listę gości.

Marka na rynku istnieje zaledwie dwa i lata i jest niewątpliwie jednym z największych sukcesów polskiej branży mody. Przetakiewicz udało się stworzyć użytkową i spójną kolekcję, trafić do wszystkich liczących się w Polsce gwiazd i ruszyć ze sprzedażą, zarówno tradycyjną, za pośrednictwem dwóch salonów firmowych, jak i w internecie. Projekt i kreacje chwalił nawet sam Karl Lagerfeld. I choć oczywiście nie brakuje głosów, jakoby pochwały Karla były interesownym i opłacalnym biznesem, kampania zadziałała, a Przetakiewicz osiągnęła zamierzony cel.

Starannie przemyślana i przygotowana strategia rozwoju, dbałość o wizerunek i nieustanną niemal obecność w mediach oraz stworzony zespół ekspertów zajmujących się marką przełożyły się na sukces. Sukces bardzo kosztowny i wymagający niesłychanych nakładów finansowych. Prawda jest jednak taka, że bez dużych pieniędzy nie da się zbudować od podstaw solidnie działającej marki odzieżowej. La Mania jest doskonałym przykładem na to, że nie potrzebna jest długa historia, modowa tradycja i talent na miarę Coco Chanel. Niezbędne są natomiast pieniądze i wykwalifikowany zespół, by w zaledwie kilka sezonów stworzyć markę, która odniesie sukces. Ów sukces zweryfikuje oczywiście czas, dwa lata to wszak dopiero początek. Wszystko wskazuje jednak na to, że mając takie zaplecze i pracowników, Joanna Przetakiewicz zakłada długą perspektywę i poważnie potraktuje ekspansję i zdobywanie kolejnych rynków.   

Szczerze gratulujemy.

Zdjecia: lamaniabyjoanna.eu

AW

  • Pt., 24-08-2012 Gość
    nudne te sukienki wszystkie na jedno kopyto i takie sztywne jakieś chodzić się w tym nie da. tylko na przyjecia stojace.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 25-08-2012 Gość
    do przetakiewicz mam stosunek ambiwalentny, wyglada czasem dziwnie, ale dlaczego wszscy maja byc tacy sami. To ze jestem jej rówiesniczka i nie widze sie w takich miniówach nie znaczy , ze juz nikomu nie wolno... nogi ok, niech pokazuje. kreacje natomiast sakramencko nudne i nie kupiłabym
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 26-10-2012 alonnn
    Gość (Śr., 01-08-2012) napisał:

    Panikto (Śr., 01-08-2012) napisał:

    Okropnie skrojone sukienki, mierzylam ze 3 razy i zawsze wychodzilam z kwitkiem. Poza tym pokazcie mi kto oprócz Trzepakiewicz i opłacanych celebrytek w tym chodzi ...





    jak Ciebie nie stać to po co tam wchodzisz a potem narzekasz?


    zagadza sie najlepiej to tylko krytukowac malo ktorego stac na napisanie cos milego ma mozliwosci ma szanse zaistniec w tych czasach tylko znajomosci i kasa a my jestesmy takim narodem ze i tak czy jest dobrze czy zle to itak bedziemy krytykowac i narzekac wiecznie ZLE..........
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 21-11-2012 Ela
    Gratulacje.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3