Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?

4 Komentarze
12 Zdjęć
Czwartek, 16-05-2013

Niedawno swoją działalność zakończył The Veg Shed – należący do księcia Karola sklep z organiczną żywnością. Sprzedawane były w nim warzywa i owoce pochodzące z ekologicznej farmy Duchy Home Farm. Jak podano, jego prowadzenie przestało się opłacać. Sprzedaż ograniczono do internetu, ustępując tym samym miejsca supermarketom, w których ceny nie są tak wysokie. Czy to oznacza, że prowadzenie niewielkich sklepów spożywczych z ekologiczną żywnością się nie opłaca?

Przypadek księcia Karola sugeruje, że rolę małych sklepów z organiczną żywnością przejmują supermarkety, w których przybywa nie tylko szybkich, gotowych dań, ale również kolejnych bio produktów. Zdają się one podzielać los osiedlowych sklepików, które lata temu wypierane były przez dobrze zaopatrzone, większe markety. Czy polscy konsumenci faktycznie rezygnują z małych sklepów czy wręcz przeciwnie – po ekologiczne produkty nadal udają się do mniejszych sprzedawców? Zapytaliśmy o to polskich handlarzy.

- Oczywiście produkty bio czy eko pojawiają się w supermarketach, ale jest to zdecydowanie inna sprzedaż niż w takim sklepie jak nasz. Podstawowa sprawa to sens małych sklepów z fachową obsługą. Nasi klienci przychodzą do nas nie tylko po produkty, ale po poradę – twierdzi Dorota Maksymowicz ze sklepu BioBrain działającego na warszawskim Powiślu. Zwraca też uwagę na jakość produktów ekologicznych dostępnych w dużych sklepach.

- Chyba każdy z nas miał okazję sprawdzić, że czasami ten sam produkt z supermarketu, co z mniejszego sklepu, jest jednak gorszy jakościowo. Nie chcę tu oczywiście robić złego PR-u dużym sklepom, ale nie jestem ich miłośniczką i jakość kupowanych produktów jest dla mnie najważniejsza – mówi Dorota Maksymowicz.

W podobnym tonie wypowiada się Renata Tyczyńska, która od sześciu lat prowadzi w Łodzi sklep Biotanika. - Większe sklepy mają już swoje półki z eko produktami, ale są one najczęściej w otoczeniu tzw. zdrowej żywności bez certyfikatu, o niezbyt "dobrych" składach i to wprowadza spore zamieszanie w głowach konsumentów. Wielkość asortymentu jest ograniczona, a ich wybór jest raczej przypadkowy – twierdzi.

 

Jak zaznacza Renata Tyczyńska, wadą supermarketów jest brak fachowej pomocy personelu. Z mniejszymi sklepami wygrywają natomiast pod względem wygody robienia dużych zakupów i ilości miejsc parkingowych. Nie każdy chce jednak wspierać korporacje. - Rośnie grono świadomych klientów, którzy doceniają, że kupując w sklepie, którego właściciel i pracownicy są Polakami, wybierają je i dają zarobić oraz utrzymać te miejsca pracy. To dotyczy tych samych osób, które wybierają kawę w lokalu prowadzonym przez właściciela, a nie w "sieciówkach" – opowiada.

 

Kupowanie żywności ekologicznej w mniejszych sklepach jest również kwestią zaufania. - Małe sklepy ekologiczne w większości są prowadzone przez właścicieli, którzy mają bezpośredni kontakt z rolnikami i dostawcami, co wzbudza większą ufność klientów, jeśli chodzi o jakość produktów – wyjaśnia Dobrosława Polska, szefowa sklepu Natura działającego przy Krupniczej w Krakowie. Tam nie zauważono, by klienci uciekali z mniejszych sklepów do supermarketów.

- Przyjazna atmosfera w sklepie oraz indywidualne podejście do każdego kupującego powodują, że możemy liczyć na stałych klientów i nie brakuje nam też nowych. W tego rodzaju sklepach ze "specyficznymi" produktami, gdzie klienci spotykają się pierwszy raz z różnymi produktami, mają dużo pytań i są dociekliwi, gra to naprawdę dużą rolę – tłumaczy Dobrosława Polska.

Wydaje się, że zagrożeniem dla sklepów z ekologiczną żywnością może być jedynie sprzedaż internetowa. - Ich wielkim atutem jest bardzo często dokładny opis produktu na stronie internetowej, co przyczynia się do pogłębiania wiedzy w tej dziedzinie u konsumentów, którzy korzystają z internetu – tłumaczy Renata Tyczyńska ze sklepu Botanika. Dziwi się jednak obowiązującymi w nich cenami.

- Tam, o dziwo, nie jest taniej niż w moim sklepie, a przecież nie kosztuje ich wynajęcie lokalu w centrum miasta i mniej kosztuje ich obsługa, a także nie są narażeni na kradzieże, które zdarzają się notorycznie w małych sklepach – mówi.

Sprzedaż ekologicznej żywności rozwija się w szybkim tempie, zarówno w sieci, jak i poza nią. Z mniejszymi sprzedawcami starają się konkurować centra handlowe. W nich różnorodność bio produktów nie jest jednak jeszcze zbyt dużym zagrożeniem. Choć istnieje ryzyko, że polskie sklepiki spotka podobny los jak The Veg Shed księcia Karola, jedno jest pewne: Polacy przywiązują coraz większą wagę do tego, co jedzą.

- Widać, że ludzie dostrzegają sens dbania o siebie w sensie jedzenia, że coraz więcej osób rozumie to, że jedzeniem mogą sami wyleczyć wiele cywilizacyjnych schorzeń – cieszy się Dorota Maksymowicz z BioBrain.

Też kupujecie żywność ekologiczną ? Jakie sklepy preferujecie: supermarkety, małe sklepy prowadzone przez właścicieli czy może sklepy internetowe?

Czytaj też: Eko-moda na kuchennym blacieżywność ekologiczna, ekologia, bio produkty

MM

Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?

Sklep The Veg Shed należący do księcia Karola został zamknięty

  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Książę Karol nie podołał. A polscy sprzedawcy?
  • Czw., 16-05-2013 jartooo
    Widać nie opłaca się sprzedawać takich rzeczy ;)
    Jestem ciekaw czy chociaż podatki normalnie płacił
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-05-2013 Gość
    ZA PO i PSL nic nikomu sie nie opłaca !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 19-05-2013 Gość
    Nie wirze w zadne zdrowe produkty ze sklepow jak sam nie wyprodukuje
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-05-2013 Gość
    W niemczech jest wiele supermarketów bio,gdzie mamy kosmetyki,jedzenie - wszystko bio.I to wg.mnie dobre rozwiazanie bo małe sklepiki owszem są urocze,ale w duzym sklepie mamy wszystko w jednym miejscu.
    Odpowiedz Zgłoś