Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?

299 Komentarzy
10 Zdjęć
Niedziela, 14-04-2013

Nie robić tego w ogóle czy po prostu robić to dyskretnie? Karmienie piersią w miejscach publicznych porównywane jest niekiedy do całowania się i obściskiwania. Częściej jednak postrzegane jest jako ogromny nietakt, którego powinno się zakazać. Zdania na ten temat są mocno podzielone, ale głośniej słychać głosy wzburzenia niż aprobaty.

Krytyka publicznego karmienia piersią trwa bez końca. Z czego wynika? Czy powodem może być brak tolerancji i funkcjonujące w społeczeństwie stereotypy? Niewykluczone. O ile zrozumiała może być niechęć do jakiegokolwiek ostentacyjnego zachowania, o tyle pretensje do matek odwiedzających z dziećmi miejsca publiczne wyraźnie pokazują, że oburzenie jest efektem utartych w społeczeństwie stereotypów. Przyczyn można też doszukiwać się w czyjejś niewiedzy, choćby na temat tego, jak faktycznie w wielu miejscach wygląda kącik dla matki z dzieckiem.

Sprzeciw wobec karmienia piersią w miejscach publicznych nie jest oczywiście problemem spotykanym jedynie w Polsce. Co pewien czas media donoszą o przypadkach zwrócenia uwagi karmiącej matce, przebywającej w muzeum czy restauracji. To przypadki spotykane na całym świecie.

Jakiś czas temu zdjęcia karmiących matek zaczęły znikać nawet z Facebooka. Załoga serwisu uznała je za treści obraźliwe i obsceniczne. W większości państw, w których zjawisko reguluje prawo, akceptowane jest karmienie piersią w sposób dyskretny.

Publiczne karmienie piersią i tak uznawane jest dzisiaj za oznakę braku wychowania i wyczucia. Innego zdania są jednak znane mamy. Wśród gwiazd zza oceanu, gdzie macierzyństwo jest jednym z topowych tematów, modne są wszelkie jego aspekty, w tym karmienie piersią w miejscach publicznych. Na karmieniu piersią synka w parku przyłapana została Gwen Stefani. Publicznie swoje dzieci karmiły też Maggie Gyllenhaal, Alicia Silverstone czy Billie Piper.

Karmiące matki stają przed wieloma dylematami. Zastanawiają się, kiedy wrócić do pracy, jak długo karmić dziecko piersią, jak pogodzić macierzyństwo z innymi obowiązkami i jeszcze znaleźć czas dla siebie. Rozwiązanie tych zagwozdek wymaga bycia praktycznym. Idąc tropem tej praktyczności, może wskazane byłoby się zastanowić, jak karmić piersią w miejscach publicznych, a nie czy robić to w ogóle? Zapraszamy do dyskusji.

Czytaj też: Nastolatki karmione piersią

Czytaj też: Publiczne karmienie bulwersuje?

MM

Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?

Billie Piper karmiąca dziecko na plaży

  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Krytyka publicznego karmienia – efekty niewiedzy i stereotypów?
  • Wt., 09-04-2013 antek
    Ja osobiście wolę patrzeć jak kobieta karmi dziecko, a nie na pijaków którzy żłopią piwo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 ifrit
    Lena (Wt., 09-04-2013) napisał:

    osoba karmiąca pownna odejść w bardziej ustronne miejsce niż pokazywać swoje narzędzie pokarmowe.(...)


    Aha, czyli ta kobieta powinna wstać z łózka szpitalnego, wziąć dziecko na ręce i wyjść z sali poporodowej?

    To jakas paranoja!
    To kobieta w szpitalu świeżo po porodzie ma chodzić po budynku i szukać miejsca gdzie spokojnie nakarmi dziecko bo to nie wypada karmić przy cudzych gościach?

    Moim zdaniem to Beata z jej mężem powinni wyjść z sali, lub się odwrócić.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    nie chce w restauracji oglądać dojnych sutków i obrzydzać sobie posiłek
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    ifrit (Wt., 09-04-2013) napisał:

    Lena (Wt., 09-04-2013) napisał:

    osoba karmiąca pownna odejść w bardziej ustronne miejsce niż pokazywać swoje narzędzie pokarmowe.(...)



    Aha, czyli ta kobieta powinna wstać z łózka szpitalnego, wziąć dziecko na ręce i wyjść z sali poporodowej?



    To jakas paranoja!

    To kobieta w szpitalu świeżo po porodzie ma chodzić po budynku i szukać miejsca gdzie spokojnie nakarmi dziecko bo to nie wypada karmić przy cudzych gościach?



    Moim zdaniem to Beata z jej mężem powinni wyjść z sali, lub się odwrócić.





    Nie o to chodzi. Ona powinna wyjąć tylko jedną pierś, dlaczego wywaliła dwie ? bo zobaczyła faceta czy co ? jakaś prostaczka
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 ...
    Karmienie dziecka to moment który dla niektórych jest bardzo intymny, prywatny..Nawiązuje się więź z dzieckiem, jest blisko przytula się, nie chodzi tu o same pokazywanie piersi. Jeżeli kobieta ceni sobie prywatność napewno zawsze znajdzie sposób aby zrobić to dyskretnie i zapenić sobie intymność. Kobieta zdejmująca stanik w kościele na samym środku i pokazująca piersi czy na środku zatłoczonej ulicy napewno budzi pewną konsternację, a jeżeli robi to w celu nakarmienia dziecka i nie potrafi zrobić tego dyskretnie tylko czasem wrecz ostentacyjnie no to jest to dokladnie to samo z tym ze po jakimś czasie przyklada dziecko do piersi. Dla mnie to był moment intymny bardzo prywatny szczęścia i więzi miedzy mną a dzieckiem i raczej nie miałam ochoty pokazywać tego nikomu na zdjeciach czy tym bardziej na facebooku...ktoś ma 2000 ,,znajomych,, łącznie z kermitem żabą i centrum odnowy ciechocinek, a wrzuca zdjęcia z karmienia dziecka w łóżku...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    Lena (Wt., 09-04-2013) napisał:

    JaA (Wt., 09-04-2013) napisał:

    Mogliscie nie patrzeć. To Wy byliscie tam intruzami.

    niezgadzam się. Mam dwójkę synów i nigdy nie karminłąm ich publicznie, jeśli przychodziła rodzina a chłopaki potrzebowali się posilić wychodziłam do innego pokoju a nie obnarzałam piersi przy wszystkich, tylko w spokoju nakarmiłam i wracałam do stołu. Trochę kultury należy zachować w każdej sytuacji.

    ...........bo masz klasę
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    Gość (Wt., 09-04-2013) napisał:

    ifrit (Wt., 09-04-2013) napisał:

    Lena (Wt., 09-04-2013) napisał:

    osoba karmiąca pownna odejść w bardziej ustronne miejsce niż pokazywać swoje narzędzie pokarmowe.(...)




    Aha, czyli ta kobieta powinna wstać z łózka szpitalnego, wziąć dziecko na ręce i wyjść z sali poporodowej? To jakas paranoja! To kobieta w szpitalu świeżo po porodzie ma chodzić po budynku i szukać miejsca gdzie spokojnie nakarmi dziecko bo to nie wypada karmić przy cudzych gościach?





    Moim zdaniem to Beata z jej mężem powinni wyjść z sali, lub się odwrócić.



    Nie o to chodzi. Ona powinna wyjąć tylko jedną pierś, dlaczego wywaliła dwie ? bo zobaczyła faceta czy co ? jakaś prostaczka

    QRWA, nauczcie się czytać ze zrzumieniem, to nie ta co urodziła zaczęła karmić, tylko jej bratowa, która miała dziecko wcześniej. I co mnie w tym wkurza nabardziej ja nie chcę, żeby moje dzieci to oglądały.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    Osobiście nie rozumiem epatowania intymnością..Wysyłanie do znajomych zdjęć roznegliżowanej do połowy żony w połogu, która nota bene wygląda jak rozjechana dżdżownica - nic w tym ani sexownego ani pięknego - przynajmniej dla znajomych..Żona kolegi męża naciągała mnie na zwierzenia, wysyłała maile, liczac że się zaprzyjaźnimy zwierzyłam się jej z naszych problemów po cichu mając nadzieję ze mi pomoże.Mąż przekazał mi że ona była zdziwiona, że mówię jej o tym skoro prawie jej nie znam. To zaskakujące że na moje zwierzenia była dla mnie obca a jednocześnie na tyle bl iska żeby przesyłać na pół roznegliżowan zdjęcia z dzieckiem na brzuchu?? cieszę się ogromnie że nie podzielili się z nami innymi intymnymi chwilami typu noc poślubna itp...chociaż może wszystko przed nami :) Ludzie szanujcie swoją prywatność :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 Gość
    cóż (Wt., 09-04-2013) napisał:

    Kobieta nie pokazuje piersi, nie w sensie seksualnym. Jeśli ktoś w ten sposób to dobiera to jest zboczeńcem. Chociaż raz myślałam że sama zwrócę kobiecie uwagę jak w czasie mszy zaczęła dziecko karmić. Mogła chociaż pójść do jednej z bocznych kaplic. Centralnie w kościele to tak trochę nietakt :(

    Może niektórzy nie rozumieją, że nie zawsze chodzi o podtekst sexualny :) Choćby mojego męża nie było obok też nie mam ochoty zwyczajnie patrzeć na czyjeś obwisłe albo znikome cycki z pryszczami np...Nie każdy ma piersi jak pamela anderson po photoshopie i czasami naprawdę nie ma się czym chwalić i wręcz widok jakichś pofałdowanych obwisłych czy czy też ,,nieobecnych,, piersi może wywołać u niektórych odruch wymiotny..To samo się tyczy np niektórych panów którzy chodzą czasem z gaciami opuszczonymi do połowy tyłka po ulicach- to jest zwyczajnie obrzydliwe..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 09-04-2013 facet
    Niemowlaki karmi sie na żądanie ,dla tego że tak jest i to nie ma nic wspólnego z seksem
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5 ... 30