Kosmetyki Kigelia African Earth

6 Komentarzy
1 Zdjęcie
Środa, 11-11-2009

Kosmetyki Kigelia African Earth

Kosmetyki African Earth to gama preparatów ubranych w piękne, czarno-złote opakowania. Głównych ich składnikiem jest ekstrakt z kigelii afrykańskiej.

Ma on właściwości spowolnienia wzrostu nadwyżki produkcyjnej komórek skóry, przeciwutleniające, antybakteryjne i przeciwgrzybicze, nawilżające, uelastyczniające, ujędrniające, wygładzające oraz wyrównujące koloryt skóry. Stosowany jest przy zwalczaniu wielu dolegliwości, w tym redukcji wyprysków atopowych, łuszczycy, rogowacenia okołomieszkowego, podrażnień, zaczerwienień, stanów zapalnych, zmarszczek, czy poparzeń słonecznych (przeciwdziała słonecznym uszkodzeniom skóry, w tym zmianom nowotworowym).

W składzie kosmetyków z linii Kigelia znalazły się także Aloe ferox, baobab, mafura, manketti, marula i karite, nie ma w nich natomiast substancji szkodliwych, w tym acetonu, sztucznych barwników, konserwantów czy substancji zapachowych, SLS, dioksyn, formaldehydu, talku, parabenów i wielu innych, uznawanych za kontrowersyjne. Są w 100% naturalne i nie były testowane na zwierzętach.

W linii Kigelia znalazły się:
- Tonik do twarzy (Cena: 74 zł, 200 ml)
- Płyn do oczyszczania twarzy (Cena: 76 zł, 125 ml)
- Balsam do ust (Cena: 51,60 zł, 12 ml)
- Maska głęboko nawilżająca (Cena: 78 zł, 50 ml)
- Krem odżywczy na dzień (Cena: 69 zł, 50 ml)
- Krem pod oczy (Cena: 68,40 zł, 20 ml)
- Krem nawilżający na dzień (Cena: 69 zł, 50 ml)
- Krem regenerujący na noc (Cena: 89 zł, 50 ml)
- Peeling do twarzy (Cena: 59 zł, 50 ml)
- Krem odmładzający (Cena: 83 zł, 50 ml)
- Płyn do demakijażu (Cena: 72 zł, 125 ml)
- Maska głęboko oczyszczająca (Cena: 71 zł, 50 ml)

Kupisz w sklepie internetowym Biolander.

MWW

  • Śr., 11-11-2009 gość
    BRAWO, moze w koncu Polki zaczna czytac etykiety kosmetykow, i przestana sie laszczyc na rope naftowa w "luksusowym" opakowaniu l'oreal. Uwielbiam kosmtyki organiczne, fajnie, ze staja sie coraz mniej zgrzebne. Ekologia tez moze byc luksusowa i wyrafinowana
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 12-11-2009 gość
    gość (Środa, 11-11-2009) napisał:



    BRAWO, moze w koncu Polki zaczna czytac etykiety kosmetykow, i przestana sie laszczyc na rope naftowa w "luksusowym" opakowaniu l'oreal. Uwielbiam kosmtyki organiczne, fajnie, ze staja sie coraz mniej zgrzebne. Ekologia tez moze byc luksusowa i wyrafinowana


    l'oreal ta marka z supermarketów, to nie sa luksusowe kosmetyki - to co piszesz o ropie w ich składzie przezraża ale jesli to prawda - nie będę zdziwiona...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 12-11-2009 gość
    gość (Czwartek, 12-11-2009) napisał:



    gość (Środa, 11-11-2009) napisał:




    BRAWO, moze w koncu Polki zaczna czytac etykiety kosmetykow, i przestana sie laszczyc na rope naftowa w "luksusowym" opakowaniu l'oreal. Uwielbiam kosmtyki organiczne, fajnie, ze staja sie coraz mniej zgrzebne. Ekologia tez moze byc luksusowa i wyrafinowana




    l'oreal ta marka z supermarketów, to nie sa luksusowe kosmetyki - to co piszesz o ropie w ich składzie przezraża ale jesli to prawda - nie będę zdziwiona...


    dokładnie! wypowiada się ktoś, dla kogo "luksusem" jest l'oreal!! rzeczywiście - "znawca tematu"! niezbyt wierzę w prezentowane tu kosmetyki. wiele marek dostrzegło możliwość zarobku na trendzie "naturalności, proekologiczności" i stąd bardzo proste kosmetyki nagle pojawiają się w trochę lepszych opakowaniach za całkiem duże pieniądze. Bo nikt nie powie, że 51,60zł za balsam do ust to mało. W tej cenie można kupić markowe kosmetyki (a nie myślę naturalnie o badziewnej l'oreal!).
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 12-11-2009 gość
    czy są to aż tak naturalne kosmetyki tego nie wiem. ale co do loreal to przyznaje. gorszego szajsu jeszcze nie widzialam zwlaszcza zawiodlam sie na podkladach w "plynie" i tuszy do rzes teleskop (czy cos takiego) nie ma sensu teraz kupuje max factor badz chanel podklad i jestem bardzo zadowolona. i sorry balsam do ust za 52?? juz wole nivea zwykla za5-7 zl
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 14-11-2009 gość
    gość (Czwartek, 12-11-2009) napisał:



    gość (Czwartek, 12-11-2009) napisał:




    gość (Środa, 11-11-2009) napisał:





    BRAWO, moze w koncu Polki zaczna czytac etykiety kosmetykow, i przestana sie laszczyc na rope naftowa w "luksusowym" opakowaniu l'oreal. Uwielbiam kosmtyki organiczne, fajnie, ze staja sie coraz mniej zgrzebne. Ekologia tez moze byc luksusowa i wyrafinowana






    l'oreal ta marka z supermarketów, to nie sa luksusowe kosmetyki - to co piszesz o ropie w ich składzie przezraża ale jesli to prawda - nie będę zdziwiona...




    dokładnie! wypowiada się ktoś, dla kogo "luksusem" jest l'oreal!! rzeczywiście - "znawca tematu"! niezbyt wierzę w prezentowane tu kosmetyki. wiele marek dostrzegło możliwość zarobku na trendzie "naturalności, proekologiczności" i stąd bardzo proste kosmetyki nagle pojawiają się w trochę lepszych opakowaniach za całkiem duże pieniądze. Bo nikt nie powie, że 51,60zł za balsam do ust to mało. W tej cenie można kupić markowe kosmetyki (a nie myślę naturalnie o badziewnej l'oreal!).




    czy wy paszczaki bez szkoly wiecie co onacza slowo ujete w cudzyslow- oznacza ironie...A co do mojej wiedzy na temat kosmetykow, to nie uczcie ojca dzieci robic...Poczytajcie na temat skladnikow kosmetycznych, polecam chociazby wyguglac haslo luskiewnik, douczcie sie. W przypadku kosmetykow l'oreala (mowie o koncenie a nie poszczagolnych markach) roznica pomiedzy wysokopolkowym biothermem czy helena rubinstein, a granierem za kilkanascie zlotych tkwi wylacznie w cenie, opakowaniu i kreowanym "prestizu". Receptury bazuja na tych samych skladnikach stanowiacych pochodne ropy naftowe (tanie to jak barszcz), dajac producentom tych "luksusow"( uwaga idiotki, IRONIA) kilkusetprocentowe przebicie. Zegnam tepaki
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 22-09-2011 gość
    Zapraszam na zakupy w sklepie Biolander w RABATEM
    http://i-naturalnie.blogspot.co…
    Odpowiedz Zgłoś