Koniec zbyt szczupłych modelek w Izraelu. Co na to reszta modowego świata?

4 Komentarze
8 Zdjęć
Niedziela, 13-01-2013

Nowy rok. Stare problemy. Powraca niewygodny dla środowiska mody temat wagi modelek. Wszystko za sprawą Izraela i wprowadzonych tam nowych przepisów prawnych zakazujących angażowania zbyt szczupłych modelek

Ponieważ kwestia powraca jak bumerang już trzecie dziesięciolecie i do tej pory nie udało się wprowadzić jednej umowy regulującej temat, Izrael uznał, że podejmie odpowiednie i zdecydowane kroki. Prawo zakazuje tam pracy dziewczętom ze współczynnikiem BMI (wskaźnik masy ciała ustalany na podstawie stosunku wzrostu do wagi) niższym niż 18,5. Co więcej, przepisy restrykcyjnie odnoszą się również do obróbki graficznej stosowanej w celu odchudzenia modelek widocznych na zdjęciach

Zwolennicy nowego prawa mają nadzieję, że wpłynie ono na zmianę powszechnie promowanych standardów, które na piedestale stawiają bardzo szczupłą kobiecą sylwetkę. Nie brakuje również głosów krytyki, które przekonują, że waga to sprawa bardzo indywidualna, a szczupła sylwetka nie musi koniecznie oznaczać choroby czy być efektem zaburzeń odżywiania. 

Do nowych izraelskich przepisów z dystansem odniosło się reprezentujące modę amerykańską, prestiżowe stowarzyszenie Council od Fashion Designers of America, które komentując sprawę, dość wymijająco stwierdziło, że od lat propaguje edukację w zakresie zdrowego odżywiania i trybu życia. CFDA podkreśla, że dba o zdrowe i przyjazne warunki pracy dla modelek, stawia na informację i uświadamianie środowiska, a nie na egzekucje prawne i bezwzględne, z góry narzucane wytyczne. Przedstawiciele stowarzyszenia poinformowali przy tej okazji, że nie ma planów zmian w amerykańskim prawie i wprowadzania tego typu przepisów regulujących wagę modelek. 

Krążą legendy o mdlejących z głodu i wyczerpania modelkach podczas sesji czy tygodni mody. Co jakiś czas świat obiega wiadomość o śmierci skrajnie wychudzonych dziewczyn, które ulegały presji bezwzględnego środowiska. Od lat toczy się debata o wpływie przesadnie wyretuszowanych zdjęć w kolorowych magazynach mody na psychikę kobiet, które niejednokrotnie pod ich wpływem podejmują morderczą, a bywa że również zabójczą, walkę o ciało doskonałe, czyli bardzo szczupłe. 

Kilka lat temu zdecydowane kroki podjęli organizatorzy hiszpańskiego i włoskiego tygodnia mody, którzy wprowadzili kontrolę wagi modelek biorących udział w pokazach. W Madrycie nie zatrudnia się dziewczyn ze współczynnikiem BMI niższym niż 18, a w Mediolanie niższym niż 18,5. Próbę zmian podjęła również kilka lat temu Alexandra Shulman, naczelna brytyjskiego Vogue’a, która chcąc pokazywać na łamach pisma modelki o różnej budowie ciała, zaapelowała do projektantów o wzory ubrań w większych niż zwykle rozmiarach. Prośba została zignorowana, a Shulman publicznie wyznała swoje rozczarowanie. 

I choć mówi się o powolnych zmianach w postrzeganiu i prezentacji kobiecego ciała, czego dowodem jest choćby popularność modelek typu Lara Stone czy Bar Rafaeli, nadal przesadny retusz i bardzo szczupła sylwetka wyznaczają standardy w świecie mody. Jak i czy w ogóle izraelskie zmiany w prawie wpłyną na międzynarodową modę, czas pokaże. Pierwszym ważnym efektem inicjatywy jest na pewno to, że temat powrócił i obiegł media na całym świecie.

AW

  • Sob., 05-01-2013 Gość
    chorzy ludzie zatrudniają takie osoby
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 05-01-2013 wifa
    moze BOg otworzył im oczy wreszcie .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-01-2013 Gość
    Chwilowy trend, potem powrócą do prezentacji żywych trupów, bo inaczej na tym stracą.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-01-2013 Gość
    no prosze a ja w wieku 17-22 lata mialam bmi ponizej 18, bez zadnej diety, wszystkie wyniki badan w normie
    u mnie w rodzinie wszyscy tacy szczupli i wysocy, wiec chyba mozna zalozyc, ze to genetycznie

    a teraz sie nagle dowiaduje, ze moglabym byc za to pietnowana i dyskryminowana
    Odpowiedz Zgłoś