Jak rozpoznać fałszywe torebki i akcesoria Louis Vuitton?

187 Komentarzy
4 Zdjęcia
Poniedziałek, 24-11-2008

Jak rozpoznać fałszywe torebki i akcesoria Louis Vuitton?

Autentyczne torebki sygnowane przez markę Louis Vuitton pojawiają się na eBay codziennie, w setkach tysięcy egzemplarzy. Co ciekawe, LV jest najczęściej podrabianą marką na świecie. W jaki sposób można zatem rozpoznać oryginał i jak uchronić się przed niepotrzebnyn wydatkiem na nieoryginalną rzecz?

Po pierwsze:
Upewnij się, że wybrany model był kiedykolwiek produkowany przez LV. Na aukcjach internetowych można znaleźć wiele modeli, których nie uświadczy się ani w salonach ani katalogach marki Louis Vuitton. Dotyczy to głównie torebek i akcesoriów z serii Multicolore. Na przykład model Papillon nigdy nie był wypuszczony w wersji Multicolore. Podobnie jak nie ma plecaka w serii Cerises, a model Cabas Piano nie pojawił się w kolekcji Cherry Blossom. Seria Vernis natomiast nigdy nie była dostępna w kolorze Noir, a takie torebki w czarnym kolorze to absolutny hit na aukcjach.

Jak rozpoznać fałszywe torebki i akcesoria Louis Vuitton?

Po drugie:
Zwróć uwagę na szczegóły. Gdzie powinny być poziome przeszycia? Czy w środku powinien być okrągły zaczep? Jeśli tak, to gdzie? Czy jest numer seryjny? Czy powinien być? Gdzie? Sprawdź to na stronie LV lub w katalogu.

Po trzecie:
Umieszczenie monogramu ma niebagatelne znaczenie. LV produkuje torby i walizki od 1854 roku. Logo zachowało swój pierwotny kształt, nie zmieniony od 1896 roku. Monogram sam w sobie może dać wiele wskazówek co do autentyczności towaru. Na oryginalnych produktach LV, logo rozmieszczane jest symetrycznie i w określonym stosunku do uchwytu, rombów i kółek. Dokładną „mapę” obejrzysz na stronie LV.

Jak rozpoznać fałszywe torebki i akcesoria Louis Vuitton?

Po czwarte:
Ściegi. Wyroby LV są zszywane niezwykle starannie. Ta sama liczba ściegów w tej samej lokalizacji, na każdej torbie. Na przykład uchwyty oryginalnych torebek Speedy, niezależnie od rozmiaru, przyszywane są ściegiem w kształcie pięciokąta, po pięć zszyć na każdym jego boku. Reguła ta nie dotyczy modeli vintage, dlatego warto zapoznać się z katalogiem LV lub jednym z poradników dotyczących tej marki, dostępnych na stronie eBay.com

Po piąte:
Twoja torba została wyprodukowana w Hiszpanii? Możliwe. Od 25 lat LV szyje torebki w USA, Niemczech, Hiszpanii i Włoszech, dlatego brak metki „Made in France” wcale nie musi świadczyć o tym, że masz do czynienia z podróbką.

Po szóste:
Naszywki. Niektóre starsze modele mają naszyte „łatki” na zewnątrz i w środku. Zewnętrzna łatka służyła personalizacji torebki, np. umieszczano na niej inicjały posiadacza. Wewnętrzna zawierała informację o firmie i mieście, w którym została uszyta. Co ciekawe, niektóre ze współczesnych modeli nadal mają łatki. Umieszczony tam napis jest wytłoczony specjalną czcionką, której cechą charakterystyczną jest bardzo zaokrąglone „O”.

Jak rozpoznać fałszywe torebki i akcesoria Louis Vuitton?

Po siódme:
Dowiedz się więcej o samej firmie. LV to marka z ponad 150-letnią tradycją. Jej twórcy włożyli mnóstwo pracy w to, aby produkty sygnowane nazwiskiem Vuitton stanowiły klasę same w sobie. Dlatego też warto znać kilka złotych zasad: LV nigdy nie daje rabatów. Jeśli widzisz w opisie aukcji słowo „zniżka”, zwiększ czujność. Poza tym, LV nigdy nie robi wyprzedaży, nie ma outletów, co więcej: w salonach nie istnieje nic takiego, jak „końcówka kolekcji”. Nie ma produktów z „drugiej linii produkcyjnej”.

Po ósme:
Producenci podróbek z uporem pakują swoje towary w szare papierowe torby z wielką brązową naklejką z logo LV. W salonach Vuittona takich toreb zwyczajnie nie ma. Podobnie rzecz ma się z kartonowymi metkami. Jeśli kupujesz oryginalną torebkę, znajdziesz w niej (w środku, LV nigdy nie przyczepia nic do swoich wyrobów) jedną metkę z napisem Louis Vuitton i informacją o tym, gdzie i z jakiego materiału została wyprodukowana. Na drugiej widnieje numer modelu, jego francuska nazwa i kod paskowy. W niektórych modelach torebek, w wewnętrznej kieszonce, znajdziesz małą wizytówkę z podziękowaniami za zakupy w salonie LV. I to wszystko. Żadnych „lakowanych” pieczęci na metkach, żadnych wisiorków z logo, w których tak lubują się wytwórcy podróbek.

Po dziewiąte:
Jedną z najmilszych rzeczy na eBay jest to, że nie znając osobiście sprzedawcy, możemy dowiedzieć się o nim całkiem sporo za pomocą szczegółowych opinii. Kupując cokolwiek na aukcjach, sprawdź autentyczność towaru i… sprzedawcy! Jeśli Twój potencjalny partner ma sporo negatywnych komentarzy lub zero punktów za sprzedaż – szukaj dalej. Na jednym sprzedawcy eBay się nie kończy.

Po dziesiąte:
Udanych zakupów!

artykuł sponsorowany

  • Pn., 24-11-2008 gość
    Nic, tylko zdecydowanie pozazdroscic tygodniowki... i klsasy. Tak w ramach sprostowania torebka ze zdjecia to Speedy 25. Najtanszy Speedy kosztuje 657USD + podatek danego stanu. Speedy 35 o ktorym wspominasz kosztuje 725USD + podatek ( wybacz moja skrupulatnosc ale my prosci ludzie, ktorych tygodniowka nie jest niestety tak imponujaca jak Twoja musimy sie liczyc z kazda zlotowka... oops dolarem). Takie za kilka tysiecy dolarow tez mozna kupic, ale co Ci bede mowila pewnie masz nie jedna, przy takich zarobkach jak Twoje.

    Pan Gramouflage ma cudowny gust i torba o korej mowil jest rewelacyjna. Ja ostatni namowilammojego mezczyzne (na sile ) zeby uzyl moj Keepall 55 ... no i niestety stracilam torbe :)

    LV sa zdecydowanie moimi ulubionymi torebkami i moge uzyc stwierdzenia ze jestem od nich uzalezniona :) Pierwsza kipilam sobie gdy mialam 16 lat, musialam na nia pozbierac troszke dluzej nic jedna tygodniowke :) Speedy. Dzis ma ponad 10 lat i skora jest juz czarna a nie brazowa jak na poczatku, a material z ktorego jest wykonana, cala popekala. Moj mezczyzna ja posklejal, wydlada okropnie :) Przy najblizszej okazji kupie nowego Speedego (polecam kazdej Pani bo pasuje absolutnie do wszystkiego) ale starej nigdy nie oddam :)



    gość (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:



    gość (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:




    Po brakujące ósme -oryginalne torebki LV kosztują przynajmniej kilka tysięcy dolarów co w przeliczeniu na PLN nie równa się 200 złotych...




    KILKA TYS DOLAROW? POJEBALO CIE?????? TOREBKA ZE ZDJECIA SPEEDY (ZALOZMY ZE JEST TO 35) KOSZTUJE £375 CZYLI OK $500. WIEM BO MAM :) KOSZTUJE MNIEJ NIZ MOJA TYGODNIOWKA, ZADEN LUKSUS....

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 gość
    Przepraszam za szczerosc, ale Dior i D&G to akurat nie sa najbardziej dyskretne marki....
    gość (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:





    A mnie stać, ale uważam, że one są naprawdę paskudne. Więc wcale nie trzeba być biedakiem by je mieszać z błotem, bo nawet dla psa bym nie kupiła nic z LV. Wolę coś dyskretniejszego i elegantszego jak Dior czy DG.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 ~x~
    Nie rozumiem fenomenu tej marki. Jej wyroby są po prostu brzydkie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 ~x~
    gość (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:

    CZYLI OK $500. CZYLI MOJA TYGODNIOWKA.


    Jak dla mnie wydanie tygodniówki na torebkę to jest spory luksus.

    Mając zbędne 500 dolarów zdecydowanie wolałabym kupić torbę za 200 (w tej cenie można już kupić bardzo ładną torbę), a resztę wydać na książki i płyty.
    Ale każdy ma inne priorytety.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 gość
    Gramouflage (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:



    Jestem mężczyzną, uwielbiam torby Louisa Vuittona, dam Wam jedną dobrą radę, jeżeli ktoś się decyduje na zakup luksusowej torebki to niech ją kupi w salonie. Wtedy ma pewność, że nie jest ona podróbką. Bynajmniej ja tak robię. Butik w Berlinie ma piękny wystrój i nawiązuje do pierwszych salonów LV. Ja obecnie ostatnio kupiłem sobie w Mediolanie torbę z kolekcji Damier Graphite Canvas za 4.258 zł jest bardzo wygodna,trzymam w niej laptopa.



    polonista się znalazł. Niby taki inteligent, co to nie on, a nawet znaczenia słowa 'bynajmniej' nie zna.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 gość
    Róbcie perfekcyjne podróby bedziemy kupowac
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 gość
    Gramouflage (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:



    Jestem mężczyzną, uwielbiam torby Louisa Vuittona, dam Wam jedną dobrą radę, jeżeli ktoś się decyduje na zakup luksusowej torebki to niech ją kupi w salonie. Wtedy ma pewność, że nie jest ona podróbką. Bynajmniej ja tak robię. Butik w Berlinie ma piękny wystrój i nawiązuje do pierwszych salonów LV. Ja obecnie ostatnio kupiłem sobie w Mediolanie torbę z kolekcji Damier Graphite Canvas za 4.258 zł jest bardzo wygodna,trzymam w niej laptopa.


    kupujesz sobie torebki za 5tyzł a nie umiesz używać słowa "bynajmniej" . Z tego wynika ze wiedza jest więcej warta .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 Vicki
    gość (Poniedziałek, 24-11-2008) napisał:





    A mnie stać, ale uważam, że one są naprawdę paskudne. Więc wcale nie trzeba być biedakiem by je mieszać z błotem, bo nawet dla psa bym nie kupiła nic z LV. Wolę coś dyskretniejszego i elegantszego jak Dior czy DG.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 znawca
    Dodać można jeszcze, że w oryginale skóra( na rączkach) z czasem będzie ciemnieć i pokryje siętzw. patiną. Plus nie wiem czy to prawda, ale mówi się, że jedna torebka robiona jest z jednej płachty materiału dlatego znaczki są symetryczne, nawet przy zamku.
    Mnie zastanawia jak odróżnić oryginalny damier od fake'a, wykluczając możliwość dotknięcia materiału ? Ktoś wie ??:)
    A jak ktoś chce pooglądać zdjęcia oryginalnych torebek to neich sobie wejdzie na http://forum.purseblog.com/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-11-2008 gość
    [cytat komentarz="4591480"]
    Jestem mężczyzną, uwielbiam torby Louisa Vuittona, dam Wam jedną dobrą radę, jeżeli ktoś się decyduje na zakup luksusowej torebki to niech ją kupi w salonie. Wtedy ma pewność, że nie jest ona podróbką. Bynajmniej ja tak robię. Butik w Berlinie ma piękny wystrój i nawiązuje do pierwszych salonów LV. Ja obecnie ostatnio kupiłem sobie w Mediolanie torbę z kolekcji Damier Graphite Canvas za 4.258 zł jest bardzo wygodna,trzymam w niej laptopa.


    jesteś wolny??
    Odpowiedz Zgłoś
3 4 5 6 7 ... 19