Jak inwestować w sztukę?

3 Komentarze
4 Zdjęcia
Piątek, 14-12-2012

To, że kolekcjonowanie dzieł sztuki może uzależniać, pokazuje przykład wielu milionerów. Prywatne muzea, olbrzymie kolekcje i pogoń za okazjami na aukcjach nie są jednak zarezerwowane dla bogaczy. Nie trzeba dorobić się majątku, by stać się kolekcjonerem. Początki mogą być trudne, ale opłacalne. Warunkiem jest inwestowanie w sztukę w odpowiedni sposób. Czyli jaki?

Istnieje co najmniej kilka możliwości inwestowania w sztukę. Odwiedzanie galerii i uczestniczenie w licytacjach nie wyczerpują możliwości. Jednym ze sposobów polecanych początkującym kolekcjonerom jest fundusz sztuki. Działa on podobnie do funduszu inwestycyjnego – pieniądze lokowane są m.in. w akcjach spółek zajmujących się obrotem na rynku dzieł sztuki. Taka forma wiąże się oczywiście ze sporym ryzykiem, ale jedynym sposobem, by się uchronić przed stratą, jest dobry wybór funduszu. A to i tak nie jest gwarancją udanej inwestycji.

Można oczywiście inwestować na własną rękę lub zdecydować się na partnerstwo inwestycyjne. W każdym z tych dwóch przypadków konieczny jest rozsądny i przemyślany wybór doradcy. Dzieła sztuki można ponadto, podobnie jak nieruchomość, traktować jako zabezpieczenie kredytu, co jest jednym ze sposobów na przekształcenie kolekcji sztuki, o ile jest się jej posiadaczem, w aktywa.

Istnieje także kilka sposobów na zainwestowanie w sztukę, bez wieloletnich obciążeń. Można kupić dzieło początkującego, ale dobrze zapowiadającego się artysty. Warto przyjrzeć się także rynkom wschodzącym – Chinom przodującym w inwestycjach na rynku sztuki, Brazylii, Indiom czy krajom Bliskiego Wschodu. Szansą na szybki zarobek jest także nabywanie i późniejsze zbywanie dzieł od mistrzów, choćby miały to być ich najmniej znane prace. Jeśli ktoś ma „nosa” do sztuki, powinien poszukać potencjalnie drogich dzieł w regionalnych domach aukcyjnych, by później sprzedać je kilkukrotnie drożej.


Każda inwestycja musi się zwrócić. W końcu takie jest jej założenie. Czy kolekcjonowanie sztuki na pewno jest opłacalne? Im więcej pieniędzy inwestowanych w sztukę, tym większe zainteresowanie tym biznesem. Do tego dochodzi niestabilność na rynku papierów wartościowych. Wniosek? Wraz z popytem na dzieła sztuki i niestabilnością rynków finansowych maleje ryzyko inwestycji w sztukę, a rośnie szansa na szybki zysk. Warto jednak pamiętać, że ryzyko istnieje zawsze, a zysk nigdy nie jest oczywisty.

EM

  • Sob., 15-12-2012 Wojciech
    Jestem klientem jednych z domów aukcyjnych, zainwestowałem na początku tego roku w fundusz sztuki i jestem 14 % do przodu. Inwestycja w sztukę coraz bardziej się opyla
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 16-12-2012 karolina.
    Jak dla mnie wyzsza szkoła jazdy , moze dojrzeje .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 20-12-2012 Filozof
    Pomarzyc dobra rzecz.
    Odpowiedz Zgłoś