Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce

2 Komentarze
4 Zdjęcia
Poniedziałek, 23-09-2013

Sprzedaż online nie jest wcale tak lukratywnym biznesem, jakby się mogło wydawać. Tak przynajmniej sądzi Dariusz Miłek, prezes zarządu CCC SA. Swoją opinię na temat sklepów internetowych wygłosił, opowiadając o strategii rozwoju CCC.

Wszyscy się chwalą, że to są przyrosty o 100 proc., ale z niskiej bazy. To jest kilka procent obrotów, może 2-4 proc., a przy tym jest mnóstwo problemów, zwroty, wysyłki. To wypożyczalnia butów, tak bym to nazwał - powiedział Dariusz Miłek w rozmowie z agencją Newseria. Choć przyznał, że firma myśli o uruchomieniu sprzedaży internetowej, sam uważa to za niepotrzebne i niemające finansowego uzasadnienia.

Czym zatem dla dużych marek jest otwieranie sklepów internetowych? Podążaniem za trendami, jak nazywa to prezes CCC, czy sensownym wzbogaceniem swojej oferty?

Badanie poświęcone e-commerce postanowiła przeprowadzić firma Cube Research. - Co drugi badany sklep internetowy pozytywnie ocenia swoją kondycję finansową. W blisko co trzecim przypadku, miesięczne przychody kształtują się w przedziale 10-50 tys. zł, podczas gdy powyżej 100 tys. zł zarabia co piąty e-sklep - czytamy w raporcie.

Jak twierdzą przedstawiciele Cube Research, e-commerce nadal jest zieloną wyspą. Więcej niż co druga firma eCommerce (55 proc.) deklaruje, że w ostatnim roku wartość sprzedaży utrzymała tendencję wzrostową, a ponad 70 proc. właścicieli sklepów prognozuje wzrost w kolejnych dwunastu miesiącach - zaznaczają we wstępie do opublikowanego raportu.

Internetowa sprzedaż może być źródłem zysków, skąd więc porównanie sklepu online do wypożyczalni? Ciężko powiedzieć, zwłaszcza, że zamiarem wypożyczenia produktu jest jego użycie, a następnie zwrot właścicielowi. W sklepach internetowych, szczególnie obuwniczych, rzeczy użytkowane nie podlegają ani wymianie, ani zwrotowi.

Porównanie internetowego sklepu do wypożyczalni wydaje się więc uwagą nie na miejscu. Tym bardziej, że buty założone raz (nawet jeśli na tylko kilka godzin) nie wyglądają na nieużywane.

Internetowa sprzedaż to przede wszystkim ukłon w stronę klientów. W taki sposób do sklepów online podchodzi Wojciech Normand, wiceprezes firmy Deichmann Obuwie. Tak wygodna forma zakupów jest zachętą dla wielu osób by zdecydować się na nasze produkty. Jesteśmy przekonani, że dzięki otwarciu sklepu internetowego uda się nam zwiększyć sprzedaż. Przykładowo uruchomiony ponad dekadę temu niemiecki oddział odnotowuje corocznie dwucyfrowy wzrost - powiedział w ubiegłym roku redakcji Retailnet.pl , krótko po uruchomieniu sklepu internetowego w Polsce.

Sklep internetowy to szansa dla klientów z mniejszych miejscowości, w których sklepu stacjonarnego nie ma. Co więcej, jest też okazją, by nabyć obuwie w odpowiednim rozmiarze. O ten w sklepach bywa ciężko, a praktyka pokazuje, że nie wszędzie możliwe jest sprowadzenie butów w wybranym rozmiarze.

Czy traktujecie sklepy internetowe jako wypożyczalnie? Jak Waszym zdaniem właściciele takich sklepów powinni traktować zwroty i wymiany?

MM

Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce

Sklep internetowy - źródło zysków czy wypożyczalnia

  • Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce
  • Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce
  • Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce
  • Internetowa sprzedaż czy wypożyczalnia? Gorzkie słowa prezesa o e-commerce
  • Pn., 23-09-2013 klientka
    kazdy zakup tak jest traktowany w sobote kupujemy a w poniedzialek zwrot . Ciuchy delikatnie noszone tylko na wejscie a potem na wieszaku .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-10-2013 Gość
    "W sklepach internetowych, szczególnie obuwniczych, rzeczy użytkowane nie podlegają ani wymianie, ani zwrotowi"
    W obuwniczych może i nie. Ale proponuję przyswoić sobie przez autora pojęcie "zwykły zarząd" i jeszcze raz zapoznać się z prawem zwrotu... Przede wszystkim w sklepach internetowych takie prawo przysługuje...
    Odpowiedz Zgłoś