Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

6 Komentarzy
7 Zdjęć
Czwartek, 28-10-2010

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Czy kiedykolwiek myśleliście o tym, żeby mieć chociaż przez jedną noc cały hotel dla siebie? Teraz to możliwe.

Hotel Mandarin Oriental w Tokio wychodzi naprzeciw swoim klientom i oferuje wyjęcie całego budynku za jedyne 650 tysięcy dolarów. Goście mają do dyspozycji 178 pokoi, 9 restauracji i wszystkie gabinety spa. Rezerwacja obejmuje czas od godziny 15.00 do południa następnego dnia. Oczywiście w pakiecie znajduje się ogromna ilość atrakcji, takich jak przyjęcie na 500 osób z wykwintna kolacją przygotowaną przez najlepszego szefa kuchni japońskiej czy wpis do Księgi Rekordów Guinnessa potwierdzający pobyt w hotelu. Jego położenie w centrum Tokio oraz niezwykłe widoki, które rozpościerają się z okien, są także wliczone w cenę doby hotelowej. Ta niepowtarzalna jak dotąd oferta Hotelu Mandarin Oriental ważna będzie do 30 listopada 2011 roku.

http://www.mandarinoriental.com/tokyo/

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

Hotel w Tokio do wynajęcia na jedną noc

MB

  • Czw., 28-10-2010 gość
    NIezły hotel panorama z okien wystrój .Jestem pod wrażeniem jest LUX
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 28-10-2010 gość

    poprawka, prawie 2 miliony za niecałą dobę
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 28-10-2010 madambutterfly
    Żebym tyle $ miała to bym pojechała :P
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 28-10-2010 gość
    Ludzie, ale po co komu cały hotel... ? Przecież to czysta głupota nowobogacka.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 28-10-2010 gość
    a po to ze jak masz pieniadze, to sie bawisz..wesele w takim hotelu na 500 gosci :):)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 29-10-2010 gość
    To niecałe 2 mln za dobę. Gdybym była milionerką to wynajęłabym na tydzień i każdy z 178 pokoi zamieszkiwałby mój jakiś przyjaciel. Fajnie by było. Ja plus moi przyjaciele, czulibyśmy się jak u mnie w domuuuu...
    Dobrze, że za marzenie nie karają...
    Odpowiedz Zgłoś