H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży

Tagi: H&M, Kambodża
31 Komentarzy
5 Zdjęć
Poniedziałek, 05-11-2012

Jedna z najsłynniejszych sieciówek na świecie jest oskarżana o płacenie swoim pracownikom w Kambodży głodowych pensji. 

Pracownik fabryki H&M zarabia tam 45 centów za godzinę. To kwota urągająca ludzkiej godności i pieniądze, które nie wystarczają na zaspokojenie nawet najbardziej podstawowych potrzeb. Eksperci szacują, że kwota powinna być minimum trzy razy większa. Efekt jest taki, że ludzie, by przeżyć, zmuszani są do zaciągania wysokooprocentowanych pożyczek, których nie mają szans spłacić.  

Sprawę nagłośniła szwedzka telewizja, która oskarża odzieżowego giganta o wykorzystywanie pracowników i niewystarczające starania o godziwe pensje. Dokument prezentuje skrajne ubóstwo pracujących ponad 70 godzin tygodniowo szwaczek, które masowo mdleją w pracy ze zmęczenia i niedożywienia. 

Szefostwo H&M odpiera zarzuty, twierdząc że od miesięcy prosi o podwyżki dla ludzi w fabrykach, a rozmowy mające zmienić aktualny stan rzecz są w toku. Odpiera je wszak dość nieudolnie, zrzucając poniekąd winę na działające w fabrykach związki zawodowe. CEO H&M, Karl-Johan Persson dodaje, że sytuacja w Kambodży byłaby znacznie gorsza, gdyby firm nie była tam obecna. 

H&M słynie z atrakcyjnych kolekcji w jeszcze bardziej atrakcyjnych cenach. Ogromna ilość ubrań i dodatków utrzymanych zawsze w najbardziej aktualnych trendach doskonale się sprzedaje, co przekłada się na imponujące wyniki finansowe firmy i przyprawiające o zawrót głowy zyski. Żeby napędzające sukces H&M metki z ceną wyglądały tak, jak wyglądają, trzeba było drastycznie obniżyć koszty produkcji. Tak powstały fabryki w Kambodży, Bangladeszu czy Pakistanie. Niemal wszystkie liczące się sieciówki przeniosły swoją produkcję do krajów, w których siła robocza jest niewiarygodnie tania, a prawa pracowników są nagminnie łamane. I choć niektóre firmy odzieżowe zwróciły w końcu uwagę na prawa swoich pracowników, spora część nadal jedynie afiszuje się ze swoją odpowiedzialnością społeczną, nie mającą faktycznie poparcia w faktach. 

Kambodża to dla H&M jeden z najważniejszych producentów ubrań i kraj, w którym warunki zatrudnionych są wyjątkowo złe. To dzięki mdlejącym szwaczkom pracujących za niecałego dolara, możemy w jasnym i przestronnym sklepie kupić żakiet za 39,99 zł i t-shirt poniżej 10 zł. Należy pamiętać, że to konsument jest w tym łańcuchu kluczowym elementem i to on oczekuje nieustannych nowości w coraz bardziej absurdalnie niskich cenach. 

Warto więc może czasem zastanowić się, czy zimowy płaszcz kupiony za niecałe 100 zł to faktycznie powód do zadowolenia i szalenie atrakcyjna okazja, którą udało nam się złapać czy może ciche i – co najważniejsze – anonimowe przyzwolenie na funkcjonowanie setek azjatyckich fabryk.

AW

H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży

Transport do fabryk

  • H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży
  • H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży
  • H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży
  • H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży
  • H&M wykorzystuje pracowników w swoich fabrykach w Kambodży
  • Niedz., 04-11-2012 Izka
    Myslicie, ze jak wydacie 1000 zl na plaszcz zimowy to sprawi, ze nagle pracownicy w Kambodzy nagle zaczna zarabiac 20$ na godzine? Wolne zarty. Poza tym zakiet z H&M za 39,99 zl nie ejst wart nawet 1/3 tej kwoty wiec to nie jest okazja a zwykle przeplacanie. Jak ktos chce dobrej jakosci ubran nie bedzie szukal jej w H&M. Polecam poszukac polskich firm odziezowych, ktore produkuja swoj towar w Polsce, chociaz i w tym przypadku trudno mowic, ze polski pracownik jest swietnie oplacany. Ot, biznes jak kazdy inny.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-11-2012 Gość
    dlatego ja kupuje tylko ubrania renomowanych marek - wole kupic jeden plaszcz za 5 tys ze swiadomoscia, ze dzieku temu ktos tez zarobil na godziwe zycie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-11-2012 Gość
    Izka (Niedz., 04-11-2012) napisał:

    Myslicie, ze jak wydacie 1000 zl na plaszcz zimowy to sprawi, ze nagle pracownicy w Kambodzy nagle zaczna zarabiac 20$ na godzine? Wolne zarty. Poza tym zakiet....


    jasne, że pojedynczy klient niczego nie zmieni, ale tych klientów jest przecież miliony, jeśli po takim programie choć grupa zmieni swoje przyzwyczajenia zakupowe, jest szansa, że zjawisko będzie zwiększać zasięg. Zmienianie świata zaczyna się od własnego podwórka. Też uważam, że szukanie polskich marek z polską produkcją to pomysł godny pochwały. Raz że nie przykładamy ręki do wyzysku Azjatów, dwa że wspieramy własną gospodarkę. A że może i polska szwaczka nie zarabia kokosów, na pewno nie jest to wyzysk na miarę tego w Kambodży
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-11-2012 Gość
    [author="Gość" date="Niedz., 04-11-2012"]dlatego ja kupuje tylko ubrania renomowanych marek - wole kupic jeden plaszcz za 5 tys ze swiadomoscia, ze dzieku temu ktos tez zarobil na godziwe zycie
    "renomowane marki", jak piszesz, również produkują swoje wyroby w krajach, gdzie koszty produkcji są bardzo niskie. Przecież różnica ceny między 100 a 5000 pln nie oznacza, że znacząca część przekazana jest na wynagrodzenia praconików, tylko pomnaża zysk firmy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-11-2012 noel
    hahaha ciekawe od kiedy można kupić w H&M płaszcz zimowy za 100zł hahahaha bo ja osobiście nigdy z taką ceną za płaszcz się nie spotkałem.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-11-2012 Gość
    w Polsce też ludzie pracują za głodowe stawki!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 05-11-2012 Gość
    Gość (Niedz., 04-11-2012) napisał:

    w Polsce też ludzie pracują za głodowe stawki!!!!


    A dzieci pracują w fabrykach?!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 05-11-2012 Gość
    kiedy w końcu ciemna masa zrozumie że nie chodzi o kwote wynagrodzenia czy to jest 5 $ dziennie czy 50$, tylko o to co można za to kupić w danym kraju!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 05-11-2012 Gość
    zakietow za 39,99 to ja dawno nie widzialam...

    poza tym w Polsce wcale nie jest inaczej, tu szwaczki tez za glodowe pensje zyja
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 06-11-2012 Gosia
    jeszcze nie widziałam żakiet za 40, bluzke za 10 i płąszcz za 100 w H&M ! widać jakie pojęcia autor ma o całeh sytuacji.... zal
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4