Gastronomiczny boom w Bejrucie

1 Komentarz
1 Zdjęcie
Czwartek, 10-06-2010

Gastronomiczny boom w Bejrucie

Przed wojnami, które opustoszyły stolicę Libanu, Bejrut powszechnie znany był jako Paryż Środkowego Wschodu. Według New York Times miasto to może wkrótce ponownie zacząć cieszyć się porównywaniem do stolicy Francji, a to za sprawą ponad 100 nowych restauracji.

„Chcemy uczynić Bejrut stolicą kulinarną Bliskiego Wschodu, sprowadzimy tu najlepszych kucharzy” – mówi Joseph Asseily z Beirut Hospitality, który wierzy, że przemysł gastronomiczny może odmienić to rujnowane przez 30 lat miasto. Pozostałości po wojnie i okupacji stawiają nowe wyzwania przed libańskimi przedsiębiorcami. Zamierzają oni wybudować około 100 nowych obiektów związanych z jedzeniem. Powstała też  wizja otwarcia w centrum stolicy około 400 nowych obiektów, m.in.: luksusowych hoteli, sklepów, parków, nadbrzeży, miejsc związanych z kulturą i religią.

Wiele znanych marek z Europy planuje otworzyć tu swoje restauracje. Są wśród nich: Momo i Club Gascon, Coco i Cassia, Zuma, Relais de l’Entrecote, M Cafe. Zapowiada się, że w stolicy Libanu pojawią się też piekarnie i supermarkety z żywnością wysokiej jakości. W  Bejrucie będzie otwartych ponad 100 nowych restauracji łączących marokańskie, francuskie i libańskie menu, tym samym oferujących innowacyjną kuchnię.

Źródło: Independent

ML