Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością

11 Komentarzy
4 Zdjęcia
Sobota, 23-02-2013

Z dyskusjami o zajęciach dodatkowych dla dzieci jest jak z wysyłaniem ich do szkoły w wieku 6 lat – pojawiają się te same pytania: „po co dziecku skracać dzieciństwo”, „dlaczego na siłę wysyłać je na zajęcia, zamiast pozwolić mu pobawić się z rówieśnikami” czy „po co przygotowywać go do wyścigu szczurów”. Ale każde podejście ma swoich zwolenników.

Prowadzący zajęcia sportowe dla najmłodszych na brak chętnych nie narzekają. Jeśli osiągną sukces – przyzwyczają podopiecznych do aktywności fizycznej – jest duża szansa, że uchronią je np. przed otyłością. Ale to, czy dzieciaki na takie zajęcia trafią, zależy od rodziców. Oni, jako autorytet, z którym dzieci wciąż liczą się bardziej niż z mediami, muszą dać dobry przykład.

Według badań Stanford University School of Medicine aż 64 proc. dzieci z nadwagą ma rodziców borykających się z takim samym problemem. To kwestia przyjęcia pewnych wartości, co równie dobrze można odnieść do zajęć fitness dla najmłodszych. Jeśli rodzice są przeciwni aktywności ruchowej na siłowni, z rezerwą podchodzą do niej też ich dzieci.

W Polsce siłownie dla dzieci są otwarte dla maluchów nie mających jeszcze roku. „Dzieci rozwijają umiejętność słuchania, koncentracji oraz zdolność do wykonywania poleceń. Twoje dziecko stanie się bardziej pewne siebie, lepiej nauczy się oceniać ryzyko i w zupełnie nowy sposób będzie podchodzić do wyzwań. Z każdym nowym osiągnięciem wzrośnie jego pewność siebie i poczucie własnej wartości” - piszą na swojej stronie właściciele The Little Gym

O ile w przypadku maleńkich dzieci słuszność idei bywa podważana, o tyle w odniesieniu do kilkulatków mówi się o pozytywach takich zajęć: profilaktyce zdrowotnej w formie zapobiegania otyłości, nabieraniu pewności siebie (dzięki nabytym umiejętnościom i zabawie z rówieśnikami) i dawaniu większych możliwości (gdyby maluch w dorosłym życiu zaplanował karierę wymagającą dobrej kondycji).

W tym tonie wypowiadają się twórcy programu dla dzieci w Fabryce Energii :„Maluchy mogą wyrabiać w sobie pozytywne postawy wobec kultury fizycznej. Im wcześniej wyrobią w sobie nawyki aktywności ruchowej, tym większe będą z tego korzyści w życiu dorosłym. Siłownia dla dzieci to doskonały sposób na oderwanie ich od komputerów i telewizorów”.

Dzieci uwielbiają spędzać czas aktywnie – na górskich wędrówkach, rowerowych wycieczkach lub w aquaparku. To, czy zajęcia fitness są przygotowywaniem do wyścigu szczurów czy raczej nauką zdrowego trybu życia, jest więc sprawą mocno dyskusyjną.

Jeśli w przyszłości dzieci nie będą zmagać się z otyłością ani wymigiwać się od lekcji wychowania fizycznego w szkole, to fitness przyniósł im jednak więcej dobrego niż złego.

Czytaj też: Edukacyjny terror w Wielkiej Brytanii

MM

Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością

Fitness dla najmłodszych. Uczy zdrowego trybu życia i rozwija

  • Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością
  • Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością
  • Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością
  • Fitness dla najmłodszych. Wyścig szczurów kontra walka z otyłością
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    sam jestes debil , dzieci uwielbiaja zajecia ruchowe sam zawsze zalowalem ze bylo tak malo godzin WF , lepsze to niz siedzenie na facebooku itd.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    nie podoba mi sie ta probaganda porownania z wielka brytania ...taka prawda ze od niedawna zaczely powstawac w polsce takie kluby malpie gaje itd w angli jest to juz od dawien dawna ...i taka prawda ze wiekszosc zajec dla dzieci tego typu jest za darmo albo kosztuje symbolicznego funta ja i moje dzieci chodzimy na joge na malpie gaje zumbe i niewydajemy majatku a w polsce pojdziesz raz na takie cos i tracisz od 50 -100 zl wiec przeraszam ....jak uczyc zdrowego trybu zycia tracac kase na takie rzeczy to juz lepiej wziasc dziecko do parku i z nim sie poruszac samemu lub w domu...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    Super sprawa chetnie poszlabym na takiezajecia ze woim dzieckiem
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    Debilstwo do potęgi. Szkoda słów nawet. Z drugiej strony, jak ktoś napisał, lepsze to od siedzenia na ryjbuku. To jest zdecydowanie największe gówno tych czasów i pochłonęło już miliony totalnych kretynów na świecie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    Gość (Sob., 23-02-2013) napisał:

    Super sprawa chetnie poszlabym na takiezajecia ze woim dzieckiem



    A ty tam po co niby ? Ty zapier...j do pracy żeby cię było na to stać i żebyś nie musiała jak pasożyt żerować na czyimś portfelu leniu śmierdzący. No chyba że jesteś typową leniwą pijawką bez żadnej ambicji, zasad i honoru.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 mama maluszka.
    Świetna sprawa. Dzieci uwielbiają tego typu aktywność!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 pingu
    mój syn uwielbiał takie miejsca,,,zwłaszcza,że mieszkamy w takim kraju gdzie pogoda nas nie rozpieszcza, a ruch dziecku jak i kontakt z innymi dziećmi jest bardzo potrzebny :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-02-2013 Gość
    czytam, że niektóre mamusie chcą być bardzo trendy..fitness dla maluszków, pokazy mody w przedszkolach...co dalej?..może nauczanie seksualne w żłobkach? Ruch jest bardzo ważny, ale w postaci rytmiki czy nauki tańca dla danego wieku. Ojciec mojej znajomej chciał z niej zrobić mistrzynię w karate i od najmłodszych lat ją trenował...możecie wierzyć albo nie ale na zdrowie dzisiaj już dorosłej kobiecie nie wyszło :/ Ja swojemu dzieciaczkowi pozwalam być po prostu dzieckiem:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 24-02-2013 CountG
    Gość (Sob., 23-02-2013) napisał:

    czytam, że niektóre mamusie chcą być bardzo trendy..fitness dla maluszków, pokazy mody w przedszkolach...co dalej?..może nauczanie seksualne w żłobkach? Ruch jest bardzo ważny, ale w postaci rytmiki czy nauki tańca dla danego wieku. Ojciec mojej znajomej chciał z niej zrobić mistrzynię w karate i od najmłodszych lat ją trenował...możecie wierzyć albo nie ale na zdrowie dzisiaj już dorosłej kobiecie nie wyszło :/ Ja swojemu dzieciaczkowi pozwalam być po prostu dzieckiem:)

    Swietnie, rob tak dalej, moj maly ubermensch bedzie kiedy potrzebowal sluzby! :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 24-02-2013 RichieRich
    Gość (Sob., 23-02-2013) napisał:

    Gość (Sob., 23-02-2013) napisał:

    Super sprawa chetnie poszlabym na takiezajecia ze woim dzieckiem





    A ty tam po co niby ? Ty zapier...j do pracy żeby cię było na to stać i żebyś nie musiała jak pasożyt żerować na czyimś portfelu leniu śmierdzący. No chyba że jesteś typową leniwą pijawką bez żadnej ambicji, zasad i honoru.

    Rodzice tez chamy, czy moze pomimo staran im sie nie udalo Cie wychowac?
    Odpowiedz Zgłoś
1 2