Dżinsy Bespoke

1 Komentarz
13 Zdjęć
Poniedziałek, 05-11-2012

Levi Strauss by nie uwierzył. Spodnie robotników, najpopularniejszy i najczęściej kupowany element damskiej i męskiej garderoby doczekał się swojej luksusowej wersji. 

Dżinsy szyte na miarę proponuje Scott Morrison, który w swoim sklepie, a raczej świątyni dżinsu 3x1 w nowojorskim SoHo, przyjmuje coraz więcej zachwyconych i regularnie powracających wyznawców niebieskiej tkaniny. 

Bespoke to opcja ekskluzywna i kosztowna. Za parę idealnie dopasowanych dżinsów skrojonych na miarę trzeba zapłacić 1200 dolarów. Gdy klient stanie się posiadaczem formy dla niego doskonałej, może idealne dżinsy powielać w setkach egzemplarzy (Morrison oferuje około 175 gatunków dżinsu z różnych zakątków świata). Taka spersonalizowana usługa to wydatek między 525 a 775 dolarów. Jeśli ktoś uznałby taką kwotę za przesadną, może zaopatrzyć się z spodnie wprost z wieszaka z limitowanej do 8, 12, 16 lub 24 par kolekcji. Przynależność do elitarnej grupy nosicieli limitowanej kolekcji kosztuje od 285 do 425 dolarów. Wszystkie spodnie powstają w pracowni 3x1, gdzie można podpatrzeć proces szycia i całej produkcji luksusowych dżinsów. 

Sklep został otwarty w zeszłym roku, a już może się poszczycić gronem regularnych klientów. Są i tacy, którzy w ciągu tego roku zaopatrzyli się w ponad 50 par uszytych na miarę dżinsów. Mimo triumfu kolorowych spodni i popularnych w ostatnim czasie spodni typu chinos, Scott Morrison nie narzeka na brak zamówień i jest przekonany, że klasyka w niebieskim kolorze nigdy nie wychodzi z mody. Na luksusową wersję denimowych spodni jest rosnące zapotrzebowanie, co potwierdzają poniekąd ekskluzywne marki i domy mody, które mają w swojej ofercie dżinsy za setki dolarów. 

Do 3x1 zaglądają również prawdziwi kolekcjonerzy i absolutni miłośnicy dżinsu, wiedząc, że znajdą tu gatunki niespotykane nigdzie indziej. Szczególnym pożądaniem cieszy się denim tkany na wąskich krosnach, starą, rzemieślniczą metodą. Faktura i splot materiału są inne od tego, który dają współczesne maszyny. Cena nie gra roli, a na unikatowy denim zawsze znajdą się chętni.

Kim są ci koneserzy dżinsu? Głównie mężczyznami. Około 95 procent klientów stanowią panowie. Sporo z nich ma nietypowe wymiary (przychodzą tu na przykład koszykarze NBA), ale są i tacy, którzy swoją przygodę z krawiectwem miarowym zaczęli od garnituru i krawiecką personalizację przenoszą z czasem na całą garderobę. Od wyjątkowego rytuału szycia na miarę można się bowiem uzależnić. Każda para spodni wychodząca z produkcji jest specjalnie zapakowana i dokładnie opisana. Znamy naszego projektanta, konstruktora i krawca. Produkt opatrzony jest danymi klienta, informacjami dotyczącymi wybranego materiału i dodatków.

W czasach gdy dżinsowe giganty produkujące spodnie na masową, globalną skalę systematycznie obniżają jakość swoich denimowych ubrań (niekoniecznie obniżając ich cenę), Scott Morrison proponuje dżins z najwyższej półki, starannie dopasowane do indywidualnych potrzeb każdego klienta, nienaganną jakość, za którą wielu jest skłonnych sporo zapłacić.

AW

  • Pn., 05-11-2012 Gość
    W Polsce do tej ceny nalerzy doliczyc koszrt transportu, cło 10% i vat 23% Z czego vat płaci sie także od cła i kosztów transportów. Tak wiec nie polecam sprowadzac... bo cena wyjdzie duzo drozsza, chyba ze poleciec tam i sobie kupic.
    Odpowiedz Zgłoś