Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze

5 Komentarzy
8 Zdjęć
Niedziela, 25-11-2012

Jednym z upragnionych prezentów świątecznych dla dzieci jest zwierzątko. Piesek obwiązany wstążką nie jest jednak tutaj najlepszym rozwiązaniem. Dzieci szybko się nudzą, a psa należy wyprowadzać na spacer, podczas wyjazdu na wakacje – zapewnić mu dobrą opiekę. Naukę odpowiedzialności za drugą istotę bezpieczniej jest rozpocząć od mniejszego stworzenia. Domowe gryzonie wymagają nieco mniej uwagi, ale przynoszą dziecku wiele radości. Możliwości wyboru są tutaj całkiem spore.

Najczęściej kupowanymi gryzoniami są chomiki karłowate, które nocą potrafią dać do wiwatu. W sklepach zoologicznych przeważają chomiki dżungarskie dożywające 2,5 roku oraz chomiki syryjskie trafiające do polskich domów już dobre kilkadziesiąt lat. Powodzeniem cieszą się również większe świnki morskie. Żyją dłużej od chomików, jeśli dopisuje im zdrowie właściciele mają towarzysza na 7-8 lat. Te gryzonie wykazują spore zainteresowanie kablami, wypuszczanie ich z klatki jest wskazane więc jedynie w obecności właściciela.

Do najpopularniejszych gryzoni należą też myszy. Ze względu na strukturę włosa można rozróżnić głównie ich odmiany krótkowłose, długowłose, bezwłose i fuzzy, czyli z włosem kręconym. Jak większość gryzoni, wymagają chwilę na oswojenie się z nowym miejscem i właścicielem. Myszy lubią towarzystwo, więc zwykle kupuje się parkę samców lub samiczek, chyba, że w plany obejmują rozmnażanie. Myszom podaje się nasiona, warzywa, owoce, suszone zioła oraz produkty bogate w białko, jak np. jogurty czy gotowane mięso.


Za towarzyskie gryzonie uchodzą natomiast szczury. Wbrew przekonaniom wielu ludzi, szczury hodowlane nie przenoszą chorób, pod warunkiem, że pochodzą z zarejestrowanych hodowli, a nie podejrzanych „rozmnażalni”. Są zwierzętami inteligentnymi, którym najlepiej podawać karmę zakupioną w sklepie zoologicznym. Dietę warto uzupełnić świeżymi warzywami i owocami, a także stałym dostępem do wody.

Pod względem wyglądu podobne do myszy są koszatniczki. Są jednak od nich większe i bardziej wymagające. Z braniem na ręce należy trochę poczekać, chyba, że ktoś zamiast oswajania zwierzaka woli zakładać sobie opatrunki. Koszatniczkom nie podaje się słodyczy i owoców. Przed kupnem tego gryzonia warto wgłębić się w ich dietę, by nowym towarzyszem cieszyć się dłużej niż miesiąc.

Stosunkowo niedawno w polskich sklepach zoologicznych pojawiły się myszoskoczki oraz szynszyle. Spośród pierwszych domowymi gryzoniami są myszoskoczki mongolskie, nieco mniejsze od szczurów i zdecydowanie mniej towarzyskie. Najłatwiej przekupić je smakołykami, choć i tak od towarzystwa ludzi wybrałby inne myszoskoczki.

Szynszyle są natomiast bardzo płochliwe i, choć wyglądają uroczo, nie powinny trafiać do dzieci. Nie przepadają za przytulaniem, cenią sobie spokój. Dużej uwagi wymaga ich jadłospis. Dokarmianie szynszyli słodyczami szybko skończyłoby się chorobą, a w jej efekcie – śmiercią.

Grono domowych gryzoni tworzą też rzadko spotykane gatunki, takie jak tłustogon afrykański, o łagodnym usposobieniu i miłości do drzemek, czy też płochliwy myszochomik, który bardziej niż do myszy podobny jest do chomika.

Domowe gryzonie kosztują zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu złotych. Ich cena nie jest wysoka, ale większych środków wymaga kupienie „wyprawki” - klatki akwarium, Fantazyjnego i bardzo drogiego domku z systemem tuneli i korytarzy, ściółki czy karmy. Zdecydowanie warto przed kupnem poznać gatunek, by wiedzieć, jak o niego zadbać, zanim w wyniku przedwczesnej śmierci zwierzaka dziecko zaleje się łzami.

MM

Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze

Myszoskoczek

  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Domowe gryzonie, czyli filigranowi towarzysze
  • Niedz., 25-11-2012 Toja
    Myszoskoczka miałam 15 lat temu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-11-2012 Gość
    Świnki są przemiłe. Jedna z moich świneczek towarzyszyła mi ponad osiem lat.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-11-2012 Gość
    ja sam mam świnkę morską od dwóch lat i muszę powiedzieć , że to wyjątkowo mądre zwierzęta . Z doświadczenia wiem , że jest on bardzo nietypowy , bo nawet jak się zostawi to on nie ucieka i wręcz przeciwnie wraca do klatki jak najszybciej .Dodam na koniec , że gryzonie to nie rzeczy i nie można je dawać na prezent . POZDRAWIAM ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-11-2012 Gość
    nadal to zwierzątko w klatce, nie mogłabym na nie patrzeć i na siebie w lustrze !!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 08-12-2012 Gość
    Moim zdaniem sprawienie dziecku zwierzątka, to jest dobry pomysł np. na 6 urodziny. Pozwala to nauczyć dziecko odpowiedzialności i obowiązkowości. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że taki pupil to jest przede wszystkim obowiązek rodziców.
    Odpowiedz Zgłoś