Ciuch dnia: kostium Valentino

25 Komentarzy
3 Zdjęcia
Niedziela, 16-08-2009

Ciuch dnia: kostium Valentino

Włoski dom mody Valentino na jesienno – zimowy sezon proponuje swoją firmową czerwień. Dwuczęściowy komplet uszyty został ze szlachetnej mieszanki wełny z jedwabiem.

Głęboki, wyrazisty kolor zestawiono z prostym, eleganckim fasonem. Niewielki, dopasowany do sylwetki żakiet wykończono ozdobnie zawiązaną stójką, która efektownie łamie minimalistyczny charakter i formę ubrania. Zapięcie jest kryte. Po bokach rozplanowano klapy kieszeni.

Dolną część wyrafinowanego mundurka stanowi klasyczna, ołówkowa spódnica sięgająca okolic kolan. Komplet zakładek podkreśla figurę. Tył przecięto zamkiem błyskawicznym i niewielkim pęknięciem.

Cena: 6 500 zł

Kupisz w warszawskim salonie przy ulicy Moliera 2.

Ciuch dnia: kostium Valentino

Ciuch dnia: kostium Valentino

AW

  • Pn., 17-08-2009 gość
    za krotkie rekawy,poza tym sliczny
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 17-08-2009 gość

    Zarabianie "na dupie" to wykwit z twojej chorej głowy - straszne, że są w Polsce tacy ludzie jak ty, którzy zdplność do nabywania ładnych rzeczy kojarzą wyłącznie zz sprzedażą własnego ciała.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 17-08-2009 gość
    niebrzydki, lecz jak dla mnie trochę pretensjonalny - wolę jednak, gdy Valentino tworzy czerwone sukienki, a nie kostiumy; co do kwestii zakupów - naprawdę nie warto ich robić w Polsce - mieszkam w Poznaniu, do Berlina mam trzy godziny drogi, właśnie przywiozłam jedwabny żakiet Giorgio Armani przeceniony z 750 euro na 199 euro . Podczas poprzedniego wyjazdu kupiłam spódnicę od Dolce Gabbany, którą następnie w Starym Browarze widziałam o ok. 300 zł droższą. Plus mierzące wzrokiem sprzedawczynie w pseudoluksusowych butikach w Polsce (czy aby jesteś godna by wejść do takiego sklepu), którym wydaje się, że osiągnęły życiowy sukces pracując w sklepie z luksusową jedynie jak na polskie warunki odzieżą; a w berlińskim KaDeWe pełna demokracja - żadnych nachalnych sprzedawczyń, można spokojnie pomierzyć rzeczy od Escady, Stelli McCartney, Diane von Furstenberg, Jil Sander etc, przeceny większe niż w Polsce, wybór nieporównywalny; dlatego Pani początkującej businesswoman polecam Berlin w czasie przecen - nawet średnio gruby portfel jest w stanie upolować fajną okazję od projektanta; pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 17-08-2009 LLL
    uważam, że genilanie ze w końcu można takie rzeczy kupić u nas. jesli komuś "przeszkadza" ze piszą o tym Moliera 2 , to zalecam shopponi na w telezakupach mango. Lepiej że kest co u nas niż kupowac w cimpno lub wydawać kase 9 samolot, noclegi ), a cena porównałam !! i jest taka sama jak na fifthavenue.com, więc mega oszczędnośc czasu wychodzi
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 17-08-2009 gość
    gość (Niedziela, 16-08-2009) napisał:



    Polecam polskie sieciówki Simple i Hexeline wbrew pozorom jest tam mnóstwo garniturów i rzeczy do noszenia w pracy również dla młodych kobiet. Ja mam 25 lat, uwielbiam sweterki Simple, sukienki Hexeline, z tańszych firm lubię Taranko, Tatuum i firmę Bolero.



    Przyznaję rację :)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3