Chińczycy oszaleli na punkcie prywatnych odrzutowców

2 Komentarze
4 Zdjęcia
Poniedziałek, 07-05-2012

Rynek w Chinach ma się naprawdę dobrze. Tendencje i trendy z zachodu z powodzeniem przenikają teraz do Azji. Po recesji branża luksusowych dóbr aż puchnie od mnogości ekskluzywnych marek, które od pół roku przeżywają oblężenie chińskich klientów. Jednym z ostatnich hitów jest urządzanie wnętrz prywatnych odrzutowców i tworzenie w nich gabinetów do pracy, sypialni, salonów i innych pomieszczeń. To spora szansa na wzbogacenie się firm i biur projektowych, także tych z Europy i USA, które już zaczęły przygotowywać dedykowane oferty.

Koszty przearanżowania wnętrza samolotu zależą oczywiście od jego modelu i wielkości. Nie trzeba chyba wspominać, że nie są to małe kwoty. Dla przykładu: wykładzina do Gulfsteam G550 może kosztować nawet około 30 tys. dolarów. Im  bardziej wyszukany materiał, tym ceny idą w górę, nie odstraszając jednak bogatych właścicieli maszyn. Modna jest także zmiana tapicerki, systemy ze sprzętem audio i wideo oraz designerskie meble, bary, a nawet siłownie i jacuzzi na pokładzie.

EM

  • Pn., 07-05-2012 zyta
    Trzeba uczyc sie chinskieo jak najpilniej i tworczo pracowac dla chinskiej potegi.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-05-2012 Oskar
    Lepiej pracuj dla polskiego dobra, bo niedługo to my bedziemy pracowac jak chinczyki tylko zamiast malych chinskich raczek beda male polskie raczki.
    Odpowiedz Zgłoś