Buty Cosimo Martinelli

4 Komentarze
2 Zdjęcia
Poniedziałek, 25-05-2009

Buty Cosimo Martinelli

Pierwszy zakład Cosimo Martinelli powstał w 1953 roku. Szyte w nim garnitury szybko stały się symbolem męskiej elegancji i doskonałego krawiectwa. Do garniturów dołączyły pozostałe części męskiej garderoby tworząc kompletne kolekcje, o których mówi się, że przyciągają ponadczasowym urokiem ekskluzywnej elegancji.

Wyczucie stylu i doświadczenie widać również w kolekcji butów. Cosimo Martinelli stawia na najwyższą jakość skór, klasyczne wzornictwo i dokładnie dopasowany do anatomii stopy kształt. Prezentowana para uszyta została z czarnej skóry. Noski są smukłe, lekko wydłużone i zaznaczone przeszyciem z ozdobną perforacją. Podobna, dyskretna wycinanka zdobi cholewkę w okolicach sznurowania. Reszta pozostaje gładka, polerowana.

Cena: 1 300 zł

Kupisz w warszawskim salonie Cosimo Martinelli w C.H. Promenada.
http://www.cosimomartinelli.com/

Buty Cosimo Martinelli

AW

  • Pn., 25-05-2009 gość
    Proponuje zeby wlasciciele Gino Rossi, do ktorych nalezy ta marka kupili po minimum parze.
    Ta marka i te buty to obciach - a cena to chyba za KOMPLETNIE inna marke!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 25-05-2009 gość
    Znowu Gino Rossi :-( Dramat, zalew tandety!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 28-05-2009 Owen
    Strzelce Krajenskie to wioska wiesniakow!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 01-06-2009 gość(troche znawca)
    Absolutnie nie bronię prezentowanego modelu, bo albo jest tak paskudny jak na zdjęciu widać albo po prostu ktoś nie ma zielonego pojęcia o fotografowaniu przedmiotów(w tym obuwia). Jestem posiadaczem jednej pary tej marki z sezonu jesień/zima 2008 i muszę powiedzieć, że w niczym nie odbiegają jakością od butów marek takich jak Joop czy kupiony w warszawie EA(ul. NŚ 7). Daleko im do moich oxfordów Church's a nawet do mokasynów Zegny ale są nieźle wykonane jak na tę cenę(zapłaciłem coś ponad tys., nie pamiętam dokładnie). Uważam, że są ciekawym urozmaiceniem. Posiadam model czarnych, pół-broguesów i z pełną odpowiedzialnością polecam.
    Natomiast frajerom, którzy nie mieli nawet w ręku pary butów a z daleka nie "kłuje w oczy" znaczek np. Westona, Lobba(jeżeli w ogóle wiedzą o czym mowa - najlepsze buty na miarę na świecie...) i oceniają jako tandetę mam tylko jedno do powiedzenia: "Maszerujcie dumnie!"...
    Odpowiedz Zgłoś