Banki mleka kontra internetowy handel

0 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 05-06-2013

Mleko matki nie jest przeznaczone wyłącznie dla niemowląt – twierdzi piosenkarka i modelka Myleene Klass, która własnym mlekiem częstuje nie tylko swoje dzieci, ale również pozostałych krewnych i znajomych. W dodawaniu go do herbaty nie widzi nic złego, nie jest jednak jedyną kobietą, która w mleku matki widzi nieco szersze zastosowanie niż większość społeczeństwa

Niedawno burzliwą dyskusję wywołało karmienie piersią dużych dzieci . Takich kontrowersji nie wzbudziła już biżuteria z mlekiem matki, która jest zaledwie jednym z przykładów wykorzystania mleka w innym celu niż dla wykarmienia własnych dzieci. Wiele osób, zdających sobie sprawę z wartości odżywczych takiego mleka, które jest w końcu mieszanką przeciwciał, enzymów, żywych komórek i kwasów tłuszczowych, handluje nim w sieci – informuje „Daily Mail”.

Około 30 zł – tyle kosztuje w internetowej sprzedaży 200 ml świeżego bądź mrożonego mleka kobiecego. Kupują je nie tylko matki, którym brakuje pokarmu, ale również dorośli chcący wykorzystać mleko w leczeniu cięższych schorzeń bądź osoby podatne na dziwne trendy kulinarne. Kobiece mleko trafia zarówno do wspomnianej wcześniej herbaty, jak i serów, lodów, naleśników czy puddingu ryżowego. To sprzyja rozwojowi internetowego handlu, konkurującego z oficjalnymi, kontrolowanymi przez odpowiednie fundacje, bankami mleka.

W Polsce funkcjonują już trzy banki mleka kobiecego: w Warszawie, Rudzie Śląskiej oraz Toruniu. - Mleko biologicznej matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka − zarówno zdrowego, jak i chorego, ponieważ zaspokaja wszystkie potrzeby odżywcze noworodków. To jednak nie tylko pokarm, ale naturalny środek o znaczeniu leczniczym – czytamy na stronie Banku Mleka Kobiecego w Toruniu . Jego celem, jak i dwóch powstałych wcześniej, jest żywienie kobiecym mlekiem noworodków – zarówno tych, które urodziły się chore, jak i tych, które urodziły się przed terminem.

Banki mleka, których zakładanie popiera Światowa Organizacja Zdrowia, mają medyczne uzasadnienie. W USA o mleko kobiece z takiego banku mogą starać się chorzy na raka i osoby mające choroby immunologiczne. W Australii wykorzystywane jest ono w leczeniu choroby Parkinsona i cukrzycy. Takie zastosowania znajdują się jednak pod kontrolą naukowców i lekarzy, której pozbawiony jest z kolei nieregulowany rynek sprzedaży kobiecego mleka w internecie. Oznacza to jedno: nieprzebadane próbki mogą zawierać wirusy – zarówno zapalenia wątroby, jak i HIV.

MM

Banki mleka kontra internetowy handel

Internetowy handel konkuruje z bankami mleka

  • Banki mleka kontra internetowy handel
  • Banki mleka kontra internetowy handel
  • Banki mleka kontra internetowy handel
  • Banki mleka kontra internetowy handel
  • Śr., 05-06-2013 krysia
    szokujące sa to informacje dla osoby ktora jest juz babcia, jasno widac jaki to cenny pokarm dla dziecka.Ale mlode matki czesto nie biora tego sobie do serca.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 06-06-2013 Jagódka
    Przeraża mnie handel mlekiem w internecie. Młodzi rodzice nie zdają sobie sprawy jak bardzo mogą zaszkodzić swoim dzieciom. Wspomniano tu tylko o wzw i hiv, ale jest też szereg innych chorób potencjalnie niebezpiecznych dla noworodków. Choćby np. wirus opryszczki lub cytomegalii.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 12-09-2013 Gość
    A moj maluch ma 22 miesiace, a ja nadal karmie piersia :D Oczywiscie czosnek i ryby tez jadamy :)
    Odpowiedz Zgłoś