800 dolarów za plecak dla dziecka

15 Komentarzy
28 Zdjęć
Środa, 15-08-2012

W Polsce ekskluzywne firmy, które sprzedają dziecięce kolekcje dopiero zaczynają się pojawiać. Ubranka Diora czy Gucciego na dziewczynkach i chłopcach leżą wprawdzie uroczo, ale to widok dość rzadki. Na razie. W USA, zwłaszcza w Nowym Jorku, ubieranie dzieci w markową odzież nikogo nie dziwi. Na Manhattanie to norma. Rodzice robiąc zakupy przechodzą do działu dla pociech i zostawiają tam prawie tyle samo ile wydali na siebie. W końcu na dzieciach nie należy oszczędzać.

Najlepsi projektanci mody nie pozostają obojętni na zapotrzebowanie klientów. Tej jesieni asortyment dziecięcy poszerzy się o marki takie jak Oscar de la Renta, Dolce&Gabbana i Marni.  Luksusowe sklepy Nordstrom i Bergdof Goodman rozbudowują działy dziecięce. Pod koniec 2011 pierwszy butik dla najmłodszych na Piątej Alei otworzył Gucci. W tym roku sklep na Upper East Side na Manhattanie uruchomi Armani. Jeszcze 5 lat temu ten sektor był zdominowany przez zaledwie kilka marek, m.in. Ralph Lauren, Burberry, Dior.

Według ostatnich statystyk przeciętna amerykańska rodzina wydaje średnio 688 dolarów na wyprawkę szkolną. To nic w porównaniu do plecaka Gucciego za 795 dolarów albo trampki za 200 dolarów, na które mogą sobie pozwolić bogaci rodzice.

Czy ubieranie dzieci w markowe ubrania może im zaszkodzić? Rodzice traktują synów i córki jako swoje odbicia. Chcą żeby tak jak oni dobrze wyglądali, byli modni i odpowiednio wystylizowani. Krytycy tego trendu ostrzegają, że sprzyja on elitarności, tworzy system kastowy, promuje nierówność i aktywuje kulturę nienawiści.

Popularność luksusowych ubrań dla dzieci rośnie przede wszystkim w dużych miastach (Nowy Jork, Chicago, Boston) oraz miejscowościach, gdzie na emeryturę udali się majętni dziadkowie. Odzieżowa branża dziecięca ma na razie 3 proc. udziału w 34-miliardowym rynku w USA, ale szybko się rozwija. Projektanci zachęceni takim wzrostem przygotowują większe kolekcje z bardziej różnorodnym asortymentem. I cała maszyna biznesowa funkcjonuje na razie bez zarzutów.

EM

  • Śr., 15-08-2012 Gość
    Nie jest to norma nawet w NY.Bogaci i poukladani Ameryknie nie wydaja tyle na logo dla dzieci.Chociaz wielu na to stac.Wybieraja dla dzieci klasyke Ralph Lauren np.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 15-08-2012 Gość
    Rodzice kupuja dzieiom to czego sami nie mieli. Dlatego dzieci maja wiele nie potrzebnych im gadgetow.....bo rodzice kupuja to dla siebie i dla opini ich znajomych...a dzieko chcialoby sobie w piaskownicy babki z blota piec i je ....zajadac......spokojnie!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 15-08-2012 Gość
    Uwazam, ze dzieciom sie naleza tak samo ladne rzeczy jak i rodzicom i nie wyobrazam sobie, zeby kupujac dla siebie markowa sukienke np.Gucci corce kupic lachmany w Zarze.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 15-08-2012 Gość
    Trzeba być skończonym debilem by płacić tyle kasy za logo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 15-08-2012 Gość
    Gość (Śr., 15-08-2012) napisał:

    Uwazam, ze dzieciom sie naleza tak samo ladne rzeczy jak i rodzicom i nie wyobrazam sobie, zeby kupujac dla siebie markowa sukienke np.Gucci corce kupic lachmany w Zarze.

    Zara nie sprzedaje lachmanow, ale Armani sie zdarzy. Jeansy sprane po dwoch praniach? Zart jakis.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 15-08-2012 Gość
    a czym sie roznia te ubrania od innych?tylko metka a i tak dziecko szybko z tego wyrosnie i wogole nie zdaje sobie z tego sprawy co to znaczy MARKOWY ciuch(to znaczy ciuch od wuja MARKA?hahaha:))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-08-2012 marnota
    Te dzieci mają poczucie swojej wartosci od poczatku , wyrosną na silnych ludzi , dobrze ubranych.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-08-2012 Gość
    Gość (Śr., 15-08-2012) napisał:

    a czym sie roznia te ubrania od innych?tylko metka a i tak dziecko szybko z tego wyrosnie i wogole nie zdaje sobie z tego sprawy co to znaczy MARKOWY ciuch(to znaczy ciuch od wuja MARKA?hahaha:))


    Co za bzdura - oprocz metki i ciekawego designu to markowe swetry sa wykonane z welny a te tanie z akrylu, bluzeczki z jedwabiu zamiast poliestru, buciki z miekkej skorki a nie dermy zwanej skora ekologiczna itd...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-08-2012 jagóda
    Poczucie swojej wartości, czy poczucie wartości tego co mają na sobie? Wybacz, ale to zazwyczaj nie idzie w parze. Ludzie pozbawieni przez los z tych zewnętrznych atutów luksusu często staja się rozpaczliwie bezradni i zagubieni. Natomiast poczucie własnej wartości najsilniejsze jest w tych, którzy je budują nie mając dostępu do luksusowych cacek.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-08-2012 Gość
    jagóda (Czw., 16-08-2012) napisał:

    Poczucie swojej wartości, czy poczucie wartości tego co mają na sobie? Wybacz, ale to zazwyczaj nie idzie w parze. Ludzie pozbawieni przez los z tych zewnętrznych atutów luksusu często staja się rozpaczliwie bezradni i zagubieni. Natomiast poczucie własnej wartości najsilniejsze jest w tych, którzy je budują nie mając dostępu do luksusowych cacek.


    jasne, jak Cie nie stac to sie jakos przeciez musisz pocieszyc... a fakt jest taki, ze zarowno wsrod majacych jak i nie majacych sa ludzie z poczuciem wlasnej wartosci i bez niego. Roznica jets taka, ze przewaznie jak ktos ma poczucie wlasnej wartosci i siebie szanuje to chce tez zapewnic sobie i najblizszym wszytsko co najlepsze i czesto dzieki pracy sie mu to udaje - co uwidaczniac sie moze min.w drogich ubraniach.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2